Nadeszła kolej na piosenkę One Direction - One Way Or Another .
Chłopcy świetnie podzielili się rolami do śpiewania i wyszło im to
wspaniale , ale później przyszła kolej na dziewczyny . My zaś
zaśpiewałyśmy Ewelinę Lisowską -W stronę słońca . Też się udało i
wyszło ciekawie . Bawiliśmy się świetnieee .!!!
Śmiechu było co nie miara .Pośpiewaliśmy kilka innych piosenek
-Ludzie jest 23.45 .-krzyknęła Laura
-To trzeba przyszykować szampany . -odparł Kuba i poszedł do kuchni .
Nie
mogłam uwierzyć w to co stało się niespełna godzinę wcześniej . Razem z
Asią , znaleźliśmy miłość .Zakochałyśmy się z wzajemnością .Dla nas
była to ta pierwsza miłość .
-Maciek , dlaczego nie powiedziałeś nam , że jesteście razem .?- zapytał Kamil
-Sam nie wiedziałem .-zaśmiał się
-A o tym , no wiesz .. Też już wie ?- ponownie zapytał , ale już ciszej tylko , żeby Maciek usłyszał
-Nie, jeszcze nie wie . -odparł
-Mam szampany , 3 wystarczą czy przynieść więcej .?-zapytał Kuba niosąc butelki
-Wystarczą , wam i tak już więcej nie trzeba.-powiedziałam pokazując na chłopaków
Bawili się wspaniale , ale także się chwiali (troszkę) , ale to dopiero 24.
Już była 23.50 kiedy włączyliśmy telewizor i czekaliśmy na odliczanie .
Chłopcy
nie wiedząc skąd wyjęli prowiant fajerwerek . Było ich mnóstwo .
Postanowiliśmy jednak , że włączanie tv było zbędne bo wyjdziemy przed
dom . Chłopcy chcieli byś pierwszymi ,którzy powitają nowy rok .Więc
wyszliśmy , a Kamil włączył radio w komórce , długo nie czekaliśmy bo z 2
minuty po wyjściu zaczęło się odliczanie ..
-10,9,8,7,6,5,4,3,2,1...Szczęśliwego Nowego Roku . -powiedział głos z komórki.
Fajerwerki
odpalali Krzysiek , Dawid i Andrzej , a Kuba z Kamilem otwierali
szampany . Kiedy już szampany zostały "rozlane" zawołaliśmy chłopaków ,
aby wznieść wspólny toast .
-To za szczęście w Nowym Roku .-powiedziała najstarsza osoba w gronie czyli . . . Ewa .;)
Po tych słowach , każdy każdemu z osobna składał życzenia..
Podeszłam oczywiście najpierw do chłopaków .
-No
chłopaki , szczęśliwego i duuuużo miłości -powiedziałam do Dawida i
Andrzeja , udało mi się "zaliczyć" ich dwóch za jednym razem .
-I wzajemnie duuuużo szczęścia w tej miłości -uśmiechnęłam się i ..zostałam wręcz zgnieciona
Kamil także stał ze swoją żoną , Piotrkiem i Justynom :
-No , kochani . Dużżżżżżżo miłości ! -powiedziałam stukając o ich kieliszki
-Dziękujemy i nawzajem .-powiedzieli razem . . -I jeszcze jedno dobry wybór , Maciek to świetny chłopak-dodał Kamil
Uśmiechnęłam się i podeszłam do dziewczyn.
-Dobra dziewczynki . zdrowia ,szczęścia ,i wszystkiego co najlepsze .-powiedziałam ściskając Laurę i Basię
-Szczęśliwego ..i szczęścia - odparły równo
Zostali mi jeszcze zakochani Kuba i Asia
-Przepraszam , że przeszkadzam , ale obiecałeś mi , że oddasz Asię .-powiedziałam z uśmiechem do Kuby.
-Oddam , oddam , ale później .-uśmiechnął się -Szczęścia z tym moim braciszkiem - dodał Kuba
-Dziękuję , oczywiście szczęścia , dużżżo ,dużżżo szczęścia z tym moim wariatem - powiedziałam przytulając Asie ;)
Dobra pomyślałam już wszyscy . Więc stanęłam i patrzałam w dal , gdzie strzelały fajerwerki .
-A o mnie zapomniałaś ? - zapytał ..Maciek , który stał za mną .
-Szczerze ? -zaśmiałam się
-Tego to Ci chyba nie wybaczę .-powiedział smutny .
-Czego ja Ci mogę życzyć . . ? -zapytałam , po czym dodałam. - Zdrowia , szczęścia i słodyczy tego Magda tobie życzy .;))
-Widzisz jednak Ci się udało . -zaśmiał się .-Hmmm ... a ja czego mogę życzyć .? Duuużo szczęścia w miłości -dodał
Staliśmy
tak , ja z kieliszkiem w ręku i najwspanialszym chłopakiem , który mnie
obejmował...biedny Maciek mógł tylko troszkę szampana wypić bo Dawida z
Andrzejem musiał odwieść do domu.
-Dlaczego ja .?-zapytałam
-Dlaczego nie .? -on także zapytał
-Ale ja wyjadę i co dalej ? Rozkochasz mnie w sobie i ... co dalej ? - powtórzyłam
-Nie martw się o jutro , żyj chwilą .-powiedział na pocieszenie.
Nie chciałam stąd wyjeżdżać , ale co miałam zrobić muszę skończyć liceum . Później mogę myśleć nad powrotem tutaj .
-Magda .! O której wracamy do hotelu .?-zapytała Basia
-A kto powiedział , że wracacie .-odpowiedział Kuba .
Zaczęliśmy się śmiać . Mieliśmy nocować znowu u chłopaków .
Kiedy fajerwerki już się skończyły , wróciliśmy do domu . Zabawa trwała do 4 .00 nad ranem .
Andrzej i Dawid ledwo już na nogach stali , a trzeba ich "dostarczyć " do domu .
-Chłopaki zbierajcie się .! Odwiozę was .-powiedział Maciek
Kuba i Kamil pomogli dojść do samochodu chłopakom
-Jedziesz .? -zapytał mnie
-Z Tobą .? No nie wiem .-odpowiedziałam
-I tak pojedziesz . . -droczył się ze mną
-A założymy się , że nie .?-zapytałam
-To teraz patrz .!-Maciek uśmiechnął się złowieszczo i ... przerzucił mnie przez ramię
-Dobra, dobra już Ci wierzę , możesz mnie postawić ? - próbowałam negocjować
-Nie
.! Teraz zaniosę Cię do samochodu , bo wiesz ciemno jest , a ja mam tak
sam jechać .?- zrobił taką słodką minkę i włożył mnie do samochodu.
-Dzięki , sama bym doszła. Jesteś dużym chłopcem , dał byś radę . -odpowiedziałam i ruszyliśmy
Do
domu Andrzeja był 5 minut drogi.Chłopaki na tylnych siedzeniach zasnęli
w czasie jazdy . Co niektórym został jeszcze zapas fajerwerek i nadal
trwał pokaz . Jadąc podziwiałam je.
-Jesteśmy , ciekawe jak ich teraz dobudzimy .-spojrzał się na mnie Maciek
-Mam pomysł .-usiadłam na tylnym siedzeniu , i powiedziałam na ucho Dawidowi - Kochanie wstawaj jesteśmy już pod domem .
Maciek spojrzał się na mnie nie dowierzając , że się obudzą , ale ... od razu otworzył oczy .
-Idziesz z nami do domu . ?-zapytał mnie Dawid
-Dawid , za dużo to ty sobie nie myśl . Budź Andrzeja jesteśmy już pod domem.-powiedział poważnie Maciek przy czym objął mnie
Przytuliłam się do niego bo na zewnątrz było zimno , no w końcu zima .
Chłopcy wstali i poszli do domu. My natomiast wróciliśmy do domu Kotków.
Impreza
trwała w najlepsze . Piotrek z Laurą i Basią bawili się najlepiej. Ewa
robiła zdjęcia , a Kamil z Krzyśkiem i Grześkiem rozmawiali.
-Kuba z Asia znowu zniknęli .- powiedziałam
-Justyna chcesz coś ciepłego do picia .? -zapytałam , widać było , że jest już zmęczona.
-Jak byś mogła to poproszę . -odparła , a ja poszłam zrobić
Wiedziałam już gdzie znaleźć potrzebne rzeczy .Wyjęłam szklanki i wstawiłam wodę .
-Jeszcze dwie .-powiedział Kuba wchodząc do kuchni
-Przestraszyłeś mnie . -odparłam
-Przepraszam , nie chciałem . Wiesz zakochałem się .-powiedział stając obok mnie
-To dało się zauważyć .- odpowiedziałam
-Asia jest inna niż wszystkie . Po prostu to jest ta jedyna -mówił dalej Kuba
-Cieszę
się Waszym szczęściem , ale jak ją skrzywdzisz to będziesz miał ze mną
do czynienia .-powiedziałam po czym zaczęliśmy się śmiać
-Wiesz , Maciek jest szczęśliwy , pierwszy raz uśmiech nie schodzi mu z twarzy . -dodał
-A spróbował by nie. -zaśmiałam się i zalałam 4 herbaty .
-Proszę bardzo , chciałeś dwie.-powiedziałam wręczając mu dwie szklanki
-Dziękuję bardzo , jesteś najwspanialszą bratową pod słońcem
Uśmiechnęłam
się i wzięłam pozostałe dwie szklanki . Kiedy weszłam do pokoju , nasze
tancerki padły błogim snem w salonie na kanapie. Piotrek też już
zasypiał na siedząco .
-Oooo..wiedzę , że wypijemy ciepłe herbatki i pójdziemy spać.-powiedziałam dając herbatę Justynie.
-Dzięki , jak widać Ci co się bawili już odpadli .-zaśmiała się wskazując na śpiącego już Piotrka.
-My chyba też już pójdziemy spać - odparł Kamil .
-Okey to wiesz gdzie iść .-powiedział Kuba
-Tak my też wiemy ... Dobranoc -dodali Krzysiek z Grześkiem.
Wypiliśmy herbaty , pogadaliśmy chwilę i Justyna także poszła , zostawiając Piotrka na kanapie.
-Asia my chyba też pójdziemy . ?-zapytałam przyjaciółki .
-O nie, nie, nie ..jeszcze Ci jej nie oddam . -powiedział Kuba , co znaczyło , że Asia śpi u niego w pokoju.
-Moja droga ty już chyba wiesz, gdzie mój pokój ..-zaśmiał się Maciek
-Tak wiem ., to ja śpię na łóżku ty piętro niżej .;-) -także się zaśmiałam
-Właśnie ty też Kuba . Pięterko niżej -dodała Asia .
Więc poszliśmy na górę . Weszłam do Maćka pokoju (pokój,którego wcześniej nie pokazałam), ale przed tym powiedziałam do Asi .
-Jak byś potrzebowała pomocy to krzycz ..-zaśmiałam się
-Ty też - powiedziała Asia.
Maciek pościelił mi łóżko . Było nawet duże , wyśpię się jak nigdy .
-Możesz się kłaść , a ja jeszcze tylko pójdę zamknąć garaż i drzwi .-powiedział i wyszedł z pokoju .
No
cóż , wzięłam sobie z szuflady jakieś spodenki i koszulkę . Mógł mnie
uprzedzić to wzięła bym swoją piżamę . Poszłam do łazienki się przebrać .
Kiedy wyszłam z łazienki Maciek już wrócił
-O proszę .Nawet ładnie Ci w tym wdzianku - powiedział stojąc i patrząc się .
-Dobra ja idę spać , a ty sobie jakoś radź ..Dobranoc .
-O czymś nie zapomniałaś ?-zapytał
-Nie
. Myślę , ze nie . Po za jednym małym szczególikiem . . . muszę zmienić
status na facebooku-zaśmiałam się .- żartowałam z tym statusem
.-przytuliłam go i ponownie powiedziałam dobranoc
-Poczekaj .-złapał mnie za rękę - coś tu masz. . -powiedział po czym mnie pocałował
Tak
delikatnie , jak bym była ze szkła . Czułam , że w końcu komuś na mnie
zależy . Mogę się czuć przy nim bezpieczna kiedy mnie przytula i całuje .
Nie potrafiłam mu odmówić .
-Teraz możesz już się kłaść -powiedział zadowolony
Uśmiechnęłam
się i położyłam pod cieplutką kołderkę . Maciek idąc do łazienki zgasił
światło i leżałam tak wspominając wydarzenia z dzisiejszego dnia .
- Przesuń się .-usłyszałam
-Nawet o tym nie myśl .-odpowiedziałam
-Na podłogę . Mój drogi .Miłej nocki . - dodałam
Maciek
położył się na podłogę , a gdy myślał , że już śpię położył się obok.
Wiedziałam , że już nie uda mi się go wypchnąć z łóżka ,przytuliłam się
do mojego chłopaka .
-Nie ładnie tak , zajmować moje miejsce.-powiedziałam
Maciek zaśmiał się . Po chwili zasnęłam .
Zaczynało się zmierzchać . Szłam wąską uliczką . Byłam sama , ale nie
bałam się . Podziwiałam panującą tutaj ciszę . Była taka niezwykła ,
szum lasu , ćwierkanie ptaków , zapach świeżości . Uszłam już spory
kawałek kiedy nagle nie stąd ni z owąd znalazłam się w ciemnym lesie .
Niebo w mgnieniu oka zrobiło się ciemno granatowe . Nie słyszałam już
śpiewu ptaków , ani szumu lasu . Chodziłam nie mogąc znaleźć wyjścia .
Zaczęłam się bać . Wokół nie było słychać samochodów , nie wiedziałam
gdzie jestem . Byłam tutaj pierwszy raz . Zaczęłam biec , coraz szybciej
. Z niezwykłą wytrzymałością biegłam między drzewami . Nagle . .
potknęłam się . Upadłam . Naprzeciwko zauważyłam zbliżającą się postać .
Wyglądała jak zabójca z taniego horroru . Czułam jak zaczyna mnie
oblewać zimny pot , łzy napływały mi do oczu . Postać była coraz bliżej .
Chciałam krzyczeć , ale nie mogłam . Coś mnie sparaliżowało . Zamknęłam
oczy , z myślą , że jak je otworze okaże się , że to wszytko to tylko
zły sen . Otworzyłam oczy , nadal leżałam w ciemnym , ponurym lesie .
Poza jedną rzeczą wszystko było tak samo . Nie było przede mną tej
przerażającej postaci . Uspokoiłam się , lecz łzy nadal mi leciały .
Wzięłam głęboki oddech i . . . poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu .
Zaczęłam drżeć , znowu powrócił ten paniczny strach . Odwróciłam się .
Tak to była ta przerażająca postać , lecz nie widziałam jej twarzy .
Zupełnie jak by jej nie było . Chciałam ponownie krzyknąć nie udało mi
się . Poczułam tylko jak ktoś mną potrząsa i mówi podniesionym głosem . Otworzyłam oczy . Pierwsze co ujrzałam to przerażoną twarz Maćka .
-Co się stało .? -zapytał
Czułam
jak po policzku lecą mi łzy . Maciek siedział obok mnie i czekał na
odpowiedź . A ja.. nie wiedziałam co mu powiedzieć , że przestraszyłam
się snu .?
-Słyszysz mnie .? -ponownie zapytał , a ja patrzyłam się na niego w te jego cudowne brązowe niemal czarne oczy . Kochałam je .
-Nic się nie stało . To był tylko sen . -powiedziałam cicho i przytuliłam się do niego .
-Nie płacz już . Uśmiechnij się jestem przy Tobie .-mówił dalej , przytulając mnie do siebie jak najmocniej .
Siedzieliśmy
tak .Było mi dobrze , uwielbiałam jak mnie przytulał . Lecz pierwszy
raz widziałam go takiego przestraszonego . Kiedy przypominałam sobie
jego przerażoną minę na mojej twarzy pojawił się uśmiech .
-Przepraszam ,że Cię obudziłem.Ale tak strasznie krzyknęłaś ,wystraszyłem się.W dodatku te łzy .-tłumaczył się
-Spokojnie , może i lepiej .
Przepraszał
, że mnie obudził . To było takie słodkie . . Z dnia na dzień coraz
bardziej się w nim zakochiwałam . Ten jego świetny charakter z poczuciem
humoru . Jak by tego było mało to wyglądał jak Misster.I właśnie to mnie
zastanawiało . Jak taki cudowny chłopak mógł się zakochać w takiej
dziewczynie jak ja .? Myślałam nad tym coraz częściej, ale tym razem z
zamyśleń wyrwał mnie głos Jakuba.
-Gołąbeczki wstawać na śniadanie .!
Cóż
Maciek uwolnił mnie ze swojego cudownego uścisku , a sam poszedł do
łazienki wziąć szybki prysznic .Ja jeszcze położyłam się , czekając na
wolną łazienkę .
Minęło 10 minut , a Maciek już wyszedł . No cóż
jak mus to mus . Dopiero w łazience uświadomiłam sobie , że wczoraj był
najwspanialszy dzień w moim życiu . W łazience spędziłam ok.20 minut ,
ubrałam się w tę nieszczęsną sukienkę , którą kazały założyć mi
dziewczyny .
Wyszłam z łazienki i dołączyłam do reszty . Byli oczywiście w salonie .
-Cześć
wszystkim , jak się spało .? -zapytałam , ale połowa z nich wyglądała
strasznie . Zwłaszcza dziewczyny i Piotrek, Krzysiek z Grześkiem troszkę
lepiej
-Ciszej ..proszę -odparła Basia łapiąc się za głowę .
Spojrzałam na nie z pogardą . Obiecały mi w hotelu , ze nie zachowają
się jak w lokalu .
-Kuba mówiłeś , że gdzie masz tą wuwuzelę ?-zapytałam , a on wraz z bratem zaśmiali się wiedzieli co miałam na myśli .
-Nie proszę , tylko nie wuwuzela . Przepraszamy . -dziewczyny zrobiły smutną minkę myśląc , że im odpuszczę grzechy .
-Co
.?? Przepraszamy . Wy chyba sobie ze mnie jaja robicie. Rozmawiałam z
wami na ten temat w hotelu . Obiecałyście mi , że zachowacie się
normalnie . Jak cywilizowani ludzie , jak dziewczyny . A nie jak banda
nie wiadomo czego ,żeby tylko się napić . Od wczoraj , jak by się uparł
to od przedwczoraj macie we krwi same promile . I do mnie przepraszam . -
powiedziałam co mi na sercu leżało . Nie zwracałam uwagi na to czy inni
patrzą czy nie. Miałam to gdzieś .Byłam na nie wściekła . Obiecały mi
wczoraj , że się nie upiją , a tu proszę . Była się okazja to trzeba
było się napić .
-Ale . . . -chciała się wytłumaczyć Laura .
-Żadne
, ale . .idziecie do kuchni i robicie wszystkim śniadanie .-rozkazałam
dziewczynom , one grzecznie pomaszerowały do kuchni .
-Może im pomogę .? -odezwał się Kuba
-Żadne pomogę . Siadaj na czterech literach i siedź .-nerwy pomału mi puszczały .
-Kochanie spokojnie . Przecież nikt nic nie mówi , a po drugie był Sylwester .-chciał mnie udobruchać Maciek
- Maniek (tak na niego mówili przyjaciele) lepiej uważaj bo dzisiaj 1 stycznia,a jaki pierwszy taki cały rok-zaśmiał się Piotrek
-Maciek
, tu nie chodzi o to czy macie coś przeciwko moim skacowanym
przyjaciółką czy nie . Tutaj chodzi o obietnice , którą mi dały . A ty
Piotrek widzę , że chyba chcesz im pomóc w kuchni ?-po tych słowach
Piotrek udał się do kuchni , a jego żona była bardzo zdziwiona bo w domu
za żadne skarby nie chciał nic pomagać w kuchni .
-Przepraszam , ale muszę iść się dotlenić . Nie chciałam tak na nich naskoczyć wybaczcie .-odparłam i wyszłam przed dom .
Stałam
tak patrząc jak śnieg delikatnie prószy . Ślicznie to wyglądało . Widok
jak z bajki . Zawiodłam się na dziewczynach . Myślałam , że mają więcej
rozumu w głowie . Kiedy tak myślałam o wszystkim , poczułam czyjąś rękę
na ramieniu . Nie wiem dlaczego , ale przypomniał mi się mój sen .
Poczułam jak ręce mi drżą .
-Coś się stało .?-zapytał . . Kamil
-To
ty . . .-odetchnęłam z ulgą .- Nie nic tylko musiałam ochłonąć,
przepraszam ,że tak na wasz wszystkich naskoczyłam . Może to przez to ,
że się nie wyspałam .To ten cholerny sen .
-Spokojnie , każdy ma
słabsze dni . Dni , w których nic nie wychodzi i nic się nie chce
.Rozumiem cię - powiedział i otworzył drzwi . Znaczyło to wchodź do domu
bo zimn o jest . Uśmiechnęłam się jak tylko potrafiłam najszczerzej .
Kamil odwzajemnił uśmiech . Mu oczywiście wyszło to o 100 razy lepiej.
Dołączyliśmy do reszty gdzie zostaliśmy poinformowanie , że jedziemy na .
. .stok.
-O nie .. ja nigdzie nie jadę , kto jak kto , ale wy
chyba wiecie , że nie umiem jeździć na nartach , a zwłaszcza hamować
.-powiedziałam , po czym wszyscy sobie przypomnieli jak wpadłam na
Maćka.
-Spokojnie nauczymy Cię , mamy tutaj w końcu mistrza . - powiedział Grzesiek , pokazując na Maćka
On natomiast obdarował go spojrzeniem , które mogło by zabić . Grzesiek zamilkł . Zapadła niezręczna cisza .
-Wiecie my odpadamy , musimy jechać po dzieciaki . -powiedział Piotrek .
No
więc mieliśmy o 2 osoby mniej . Musiałam coś wymyślić , żeby nie iść na
stok . Nie chciałam ponownie w kogoś wpaść . Balety odpadają ,
siedzenie przed tv też , co można porobić w Nowy Rok .
-Wiecie co
jak co,ale ja muszę się iść przebrać nie będę kolejnego dnia spędzać w
tej kiecce -powiedziałam pokazując na sukienkę .
-No racja my też musimy jechać się przebrać .
Więc zapadła decyzja , że najpierw pojedziemy się przebrać.
-Maciek
. . . nie obraziła bym się jak byś nas odstawił do hotelu. -
powiedziałam , mając nadzieję , że nie będę musiała iść z dziewczynami
do hotelu .;)
-Pewnie wsiadajcie, poczekam na was . Przebierzecie się i wrócimy .-odpowiedział
I pojechaliśmy Kuba został w domu z Krzyśkiem i Dawidem .
Kiedy już dojechaliśmy Maćkiem do hotelu w recepcji była pani Hania .
-Dzień dobry pani Haniu -powiedzieliśmy chórkiem .
-Dzień dobry dziewczynki , o pan Maciej . -powiedziała wyraźnie zdziwiona widokiem Maćka .
-Dzień dobry -odpowiedział ponownie .
Zastanawiało mnie skąd P.Hania znała jego imię.
-Znasz p.Hanię .? -zapytałam wchodząc po schodach .
-Co .? yyy..tak , to znajoma mojej babci . -odpowiedział
Skinęłam
głową , że rozumiem . W końcu Zakopane nie jest jakimś wielkim miastem ,
więc 99% zna się ze sobą nawzajem . Dziewczyny wzięły prysznic , ja
zdążyłam zrobić to u Maćka .
Dziwnie się czułam , wiedząc , ze
mogę do Maćka powiedzieć kochanie, czy coś w tym stylu . Nigdy nie
miałam takiej okazji . Ubrałyśmy się i pojechaliśmy z powrotem ta gdzie
spędziliśmy Sylwestra .
-Nowy plan dnia . -powiedział Kuba - idziemy w góry,Ewa zrobi nam zdjęcia , żebyście miały pamiątkę-dodał szybko
-O
dobry pomysł - podekscytowały się dziewczyny. Mi także spodobał się ten
pomysł , faktycznie nie robiliśmy sobie jeszcze żadnych zdjęć odkąd
tutaj jesteśmy.. Zaczekaliśmy chwilę , aż wszyscy się zebrali i
pojechaliśmy w Tatry .
Po 30 minutach jazdy samochodem byliśmy w
miejscu . Było świetnie cicho i spokojnie . Bez tłoku ludzi , który
panował teraz tutaj . Całkowicie inny świat .
Ewa przystąpiła do
swojej roli wyjęła aparat . Początkowo była sesja pt ."Rzucanie
śnieżkami gdzie popadnie" . Bawiliśmy się jak dzieci .Później robiliśmy
zdjęcia bardziej pozowane i ustawione przez fachowe oko Ewy .Nawet mi to
wychodziło ,jak na to , że nie potrafiłam pozować do zdjęć . Może to
zależało do świetnego towarzystwa wspaniałych ludzi . Kolejnie Laura
wpadał na pomysł ,żeby porobić także zdjęcia , w których uwiecznimy Ewę .
Więcj przejęłam aparat , robił świetne zdjęcia . Zrobiłam kilka ,
później oddałam go Asi . Sama poszłam do reszty , która robiła zabawne
miny do zdjęć . Nawet udało nam się uwiecznić Kubę i Maćka którzy się
przytulili.
Następny pomysł był na zdjęcia parami . Ewa z Kamilem
pozowali świetnie , jakby się z tym urodzili . Kuba z Asią nieco mniej
pewnie czuli się przed obiektywem , ale też im to wychodziło. Nadeszła
kolej na mnie i na Maćka . Miałam straszną tremę , nigdy nie robiliśmy z
dziewczynami takich sesji zdjęciowych .
-Rozluźnij się i nie zwracaj uwagi na aparat . - pouczyła mnie Ewa
-Spokojnie
, jesteś ty i ja . Dasz radę . Muszę mieć zdjęcie z Tobą , jak
wyjdziesz . Będzie czekać aż wrócisz .-powiedział z uśmiechem Maciek ,
po czym pocałował mnie .
On czuł się przed aparatem jak ryba w
wodzie . Widać było , że z Ewą już na takie sesje jeździli . Jakoś
daliśmy rade i przetrwaliśmy naszą porę .
-Teraz my chcemy ze wszystkim i z każdym z osobna .- powiedzieliśmy z dziewczynami . w końcu pamiątka musi być !
Więc
zrobiliśmy grupowe zdjęcie z chłopakami i z Ewą oczywiście . Później
każda z każdym miała robioną 10 minutową sesję, aby było w czym
wybierać. Chłopaki mieli mase pomysłów .
Skończyliśmy po 20 więc mieliśmy także zdjęcia z nocą w tle . Kiedy wróciliśmy Ewa przedstawiła
nam zdjęcia . Były naprawdę cudowne .
-Ewa, wspaniałe zdjecia - powiedziałam .
-Oj , nie przesadzaj.
-Naprawdę widać , że znasz się na tym co robisz .;)
Po
22 poinformowaliśmy wszystkich , że tą noc spędzamy w hotelu , żeby nie
było . Bo w końcu będziemy wymeldowane . Maciek odwiózł nas .
Pożegnaliśmy się (ja najczulej) i wróciliśmy do hotelu
Było bardzo późno więc położyliśmy się spać, po tym jak każda wymienila sie przeżyciami , oraz po gorących kąpielach .
Zasnęliśmy ze świetnymi humorami i wspaniale spędzonym dniem .
_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_
Wiem powinien być dwa dni temu , ale nie miałam czasu ..:( Wybaczcie !! :))
Dziewczyny spędziły miłego Sylwestra i Nowy Rok :) są szczęśliwe , a ... niebawem koleny rozdział .:))
CZEKAM NA KOMENTARZE :) w których ocenicie to co piszę
Pozdrawiam ! <3
niedziela, 23 lutego 2014
piątek, 31 stycznia 2014
Pięć ...
O 18.10 byłyśmy już pod hotelem .
-Dobry wieczór , pani Haniu - powiedziałyśmy do starszej pani recepcjonistki
-Dobry wieczór dziewczynki .Jak na skokach ? Podobało się?- odpowiedziała z uśmiechem
-Pewnie p.Haniu , było świetnie . Chłopcy nie zawiedli kibiców .A Magdaa się bawiła najlepiej co słychać po jej głosie . -zaśmiała się Basia
-Oj nie przesadzaj .-powiedziałam z mocną chrypką . Jak by tego było mało coś mi "przerywało" w czasie mówienia i głos mi zanikał
-Magda , musisz wypić ciepłą herbatę .-pouczyła mnie starsza pani
-Oczywiście , już jedną piłyśmy.- odparłam
-A wie pani , pogratulowałyśmy im osobiście , bo spotkałyśmy ich jak szliśmy po herbaty . - powiedziała z uśmiechem Laura
-To chyba was widziałam w telewizji jak z nimi rozmawialiście .-powiedziała recepcjonistka
-Możliwe mama też do mnie dzwoniła czy z nimi rozmawialiśmy - mój głosik rozśmieszył wszystkich
Wzięłyśmy kluczyki do pokoju i poszłyśmy na górę .
-Dziewczyny , ja zadzwonię do Maćka , że będziemy wszystkie .- powiedziałam cicho
-Okey, ja pójdę wziąć prysznic .- powiedziała Asia
-Cześć . Miałam dzwonić , jak to nie problem to będziemy wszystkie cztery.-poinformowałam rozmówce
-Yeah!!! a , Asia będzie ?- usłyszałam głos Kuby
Maciek się zaśmiał i pocieszył go mówiąc , że będziemy wszystkie.
-Co Ci się stało ?- zapytał Maciek
-Mi.? Nic tylko troszkę za głośno dopingowałam naszych .- zaśmiałam się
-No tak . Na pewno im się podobało . To ja będę o 19.30 pod hotelem .-powiedział
-Okey to dasz znać , jak już będziesz.-odparłam
-Okey , do zobaczenia -dodał
-Pa.-odpowiedziałam
-Słuchajcie Maciek będzie o 19.30 , także ruchy bo też chcę się wykąpać . -poinformowałam dziewczyny
-Już kończę . - powiedziała Asia z łazieni
My zaczęłyśmy przeszukiwać ciuchy , musiałyśmy się w końcu jakoś ubrać . Laura oczywiście spódniczka , Basia także . Ja jeansy co było już normą i Asia też . Pożyczyłam koszulę od Laury i było ślicznie . Asia wyszła z łazienki i poszła Basia wziąć szybki prysznic , a my wzięłyśmy się za szukanie czegoś dla sierotki Joanny . Ona natomiast pożyczyła koszulkę z cekinami od Barbaby .
-Baśka biorę twoją koszulkę z cekinami .!- krzyknęła Asia
-Okey - powiedział wychodząc z łazienki
-Teraz ja lecę , bo moje włosy zajmą wam najwięcej czasu . -odparłam i poszłam wziąć prysznic.
Zajęło mi to 15 minut. Kiedy wyszłam zobaczyłam gotową do wyjścia Asię .(Wyglądała cudownie)
-Asia. . miałaś . . - nie pozwoliły mi skończyć
-Wiem , ale zostałam do tego zmuszona , na ciebie też to czeka .- powiedziała
-Naprawdę ślicznie wyglądasz - powiedziałam szczerze .
Basia także była już gotowa (Kochała cekiny) także wyglądała cudownie.
Teraz nadeszła kolej na mnie . Bałam się do wymyślą dziewczyny . Ja zostałam zmuszona do ubrania tego . Nie na widzę sukienek .!!
-Basia , nie mogę w tym wyjść . -pożaliłam się
-Możesz , możesz . Wyglądasz ślicznie . Maciek zaniemówi jak cię zobaczy - powiedziała Basia
-Laura.. Ratunku!! Ona mnie zmuszają do sukienek - krzyczałam , ale moim piskliwym głosem wyszło to całkiem zabawie , jeszcze w połowie zdania głos mi zanik .
Laura wyszła z łazienki Wow. . - tak zareagowałyśmy na nią .
-Magda ślicznie wyglądasz jeszcze tylko Cię uczeszę i idziemy .
No cóż ..co ja mogę jak 3 przyjaciółki się uprą .? Uczesała mnie .miałam rozpuszczone włosy a na boku małego, dobieranego warkoczyka . Byłyśmy gotowe zostało tylko czekać na Maćka .
Skoki wyszły nam fenomenalnie .! Pierwsze miejsce i to w ostatni dzień roku . Coś pięknego.
Bardzo się cieszyłem . Dodatkowo cieszyło mnie to , że widziałem Magdę . Oczywiście wcześniej z chłopakami , że nie zdejmujemy kasków , anie gogli .Wszystko udało się mimo , iż miałem pietra przed tym , ze rozpozna mnie podczas dekoracji. Jednak dziewczyny nas nie poznały
Cieszyło nas to ,że osobiście nam pogratulowały . I jeszcze spędzimy razem Sylwestra.
Po świętowaniu pojechaliśmy do mnie do domu .
-Teraz tak .Słuchajcie , jak wiecie dziewczyny nic o nas nie wiedzą . Więc nie wspominajcie im tym , że poszło nam wspaniale . Jasne możecie zapytać jak było i wql , ale nie gratulujemy sobie skoków. Jak będę gotowy sam im powiem .- pouczyłem chłopaków . Bałem się jak dziewczyny zareagują , że wcześniej im nie powiedziliśmy
-Ty złotko , już 19.15 może po nie pojedziesz ? - zaśmiał się Kuba
-Kurde , już jadę , a wy jeździe po dziewczyny i powiedzcie im o tym co ja wam przed chwilą .
Powiedziałem i pojechałem do hotelu .
-Mam jeszcze jedną prośbę .-powiedziałam do dziewczyn
-Słuchamy . -odparły
-Tylko się nie upijcie . Proszę . -poprosiłam .
Kierowałam to w szczególności do Laury i Basi . Miałam nadzieję , że mnie nie zawiodą i nie będę musiała się za nie wstydzić . Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek mojego telefonu .
-Maciek .-powiedziałam sama do siebie
-Tak . ?- odparłam do telefonu
-Siemka , jestem już przed hotelem . Możecie schodzić.-powiedział
-Okey , zbieram dziewczyny i już idziemy. -odpowiedziałam rozłączając się.
-Dziewczyny ! Maciek już jest . -krzyknęłam, ale mi troszkę nie wyszło , lecz usłyszały bo jak to moje wariaty , siedziały w łazience i wprowadzały ostatnie poprawki .
Kiedy już stamtąd wyszły , zamknęłam pokój i zeszłyśmy na dół.
-Szczęśliwego Nowego Roku ,pani Haniu . Oddajemy kluczyki . Przyjedziemy rano .- powiedziałam do P.Hani
-Szczęśliwego Nowego Roku dziewczynki , bawcie się dobrze .-odpowiedziała optymistycznie
-Dziękujemy . -odparłyśmy razem i wyszłyśmy
Zauważyłam samochód Maćka . Stał przed nim (Wyglądał ślicznie ) i patrzył się na nas . Czułam się strasznie , nienawidziłam sukienek czułam się w nich źle . Podeszłyśmy do niego , ja szłam ostatnia .
-Cześć .-przywitał nas z uśmiechem.Przytulając każdą z nas .
-Cześć . . .-powiedziałam zdziwiona gdyż dostałam jeszcze całusa w policzek .
Wsiedliśmy do auta . Czułam , że Maciek spogląda ma mnie co chwila .
-Coś nie tak .?? -zapytałam zachrypniętym głosem .
-Nie , wszystko w porządku . -odpowiedział uśmiechając się .
Dojechaliśmy szybko . Kiedy weszliśmy do domu był tam Kuba . Przywitał nas identycznie jak Maciek , z tym , że całusa w policzek dostała Asia .Zadzwonił telefon młodszego z braci .Rozmawiał przez chwilę .
-Kuba zajmij się dziewczynami , a ja pojadę po Dawida i Andrzeja . -powiedział i zwrócił się do mnie
-Jedziesz ze mną .?
-Yyy . .- nie wiedziałam co powiedzieć .
-Pewnie , że pojedzie .-powiedziała Basia
-Tak . ? - zapytałam , co wywołało uśmiech an twarzy wszystkich .
-Przepraszam za mój głos . . nie wiedziałam , że moje gardło nie wytrzyma tego konkursu .- powiedziałam
-Widocznie mocno dopingowałaś chłopaków .- powiedział Kuba i uśmiechnął się do brata .
-Pewnie , krzyczała najgłośniej -dodała Laura .
-To chodź Magda , pojedziemy po niech , bo jajko zniosą . Czekają już od 19.- zaśmiał się Maciek .
Wyszliśmy zostawiając Kubę z dziewczynami .
-Proszę bardzo - powiedział Maciek otwierając mi drzwi od swojego Volvo .
-Dziękuję ..-jechaliśmy w ciszy . Ja nadal czułam wzrok chłopaka na sobie kiedy stał na światłach .
-Dobra Maciek , to nie był mój pomysł tylko dziewczyny się uparły . -nie wytrzymałam .
Tylko się zaśmiał .. Skręciliśmy w podwórko . Było to mieszkanie Andrzeja , ponoć czekał tam z nim już Dawid .Wyszłam z auta i dołączyłam do Maćka
-Ja nic nie mówię , ale ślicznie wyglądasz .-powiedział , a ja czułam jak oblewa mnie delikatny rumieniec.Nie zauważył bo już zmierzchało . Wzięłam go pod rękę , było strasznie ślisko .Spojrzał na mnie z tym cudownym uśmiechem , a ja przypomniałam sobie jego słowa "Jak bym nie chciał to bym inaczej zareagował" uśmiechnęłam się sama do siebie . Byliśmy już przed drzwiami . Maciek zapukał .
-Ooo..proszę , witamy naszego mistrza .! -krzyknęli chłopcy .
Ja spojrzałam na Maćka pytająco , on na chłopaków ze wzrokiem "mówiłem coś"
Panowała nieprzyjemna cisza .
-Mistrza organizowania Sylwestrów .-dopowiedział Dawid .
Zaczęliśmy się śmiać .
-A swoją drogą , Maćku nie mówiłeś , że masz dziewczynę . -dodał Andrzej .
Spojrzałam na Maćka z uśmiechem , on odwzajemnił gest
-Oj ..chłopaki .Lepiej wsiadajcie do auta . Bo zaraz . . .-powiedział Maciek
Chłopcy posłusznie , nałożyli kurtki i wyszli z domu. Poszli przodem do auta , a my za nimi .
-Przepraszam za nich , czasami nie myślą co mówią . -przepraszał Maciek
-Nic się nie stało , może i to trochę moja wina , że tak zareagowali . -powiedziałam
-Dlaczego tak myślisz . -zapytał zakłopotany
-No co byś pomyślał jak byś zobaczył chłopaka z dziewczyną idących pod rękę .- spojrzałam na niego pytająco
-No tak , może i masz rację .-powiedział z uśmiechem
-Gołąbeczki , dawać , dawać bo impreza zacznie się bez nas .-krzyknął do nas Dawid
Nic nie mówiliśmy , tylko uśmiechnęliśmy się i podeszliśmy do auta. Zdziwiło mnie tylko ,że żaden z chłopaków nie usiadł z przodu . Chłopaki rozmawiali o ostatnich sylwestrach , które także odbywały się u Maćka .Ale także bardzo zainteresował mnie temat o Maćka i jego dziewczyn . Jak go poznałam myślałam , że już nie jedną dziewczynę miał i pewnie ma .
-No ,Magda gratulujemy Ci . -zaczął Dawid .
-Ale o co chodzi.?-zapytałam
-Jesteś pierwszą dziewczyną , której udało się uwiązać naszego Maciusia .-zaśmiał się Andrzej
-Możecie jaśniej .? -poprosiłam chłopaków
-No jesteś jego pierwszą dziewczyną z tego co wiemy , a na pewno pierwszą , którą nam przedstawił . Gratulujemy .-mówili całkiem serio
Chciałam zaprzeczyć , ale ..
-Nie warto , oni i tak wiedzą lepiej - zaśmiał się Maciek
Jejku kochałam ten jego uśmiech . Byliśmy już pod domem . Weszliśmy do środka i stanęliśmy jak wryci .
-To dziewczyny , mówiłem im , że sam wszystko przygotuję , ale one się uparły .-tłumaczył się Kuba.
-Spoko Kuba , popatrz na mnie ..to też ich sprawka - powiedziałam pokazując na sukienkę.
-Ty wyglądasz świetnie . -dodał Maciek
-Maciek , przestań.-pogroziłam mu , po czym zaczęliśmy się śmiać .
PUK, PUK.. o to pewnie Kamil , Ewa z Piotrkiem i Justyną .
-Otworzę .-powiedział Kuba .
Poszedł do drzwi , a my poszliśmy za nim się przywitać .
-Cześć chłopaki .-powiedziałam , mój głos ich trochę rozśmieszył.
-Ooo..cześć Magda .- powiedzieli wyraźnie zdziwieni Piotrek i Kamil.
-Cześć , Ewa .-przestawiła się jak się później okazało żona Kamila
-Magda.-przestawiłam się także
-Cześć , Justyna . -przedstawiła się żona Piotrka .
Po przywitaniu poszliśmy do salonu , gdzie wcześniej dziewczyny przygotowały wszystko na imprezę . Zdążyliśmy usiąść (Ewa koło Kamila , Ja i Maciek ,obok Dawid i Andrzej . Naprzeciwko Ewy Piotrek z Justyną , naprzeciwko mnie Kuba , Asia , Basia i Laura , na bokach stołu były dwa miejsca dla Krzyśka i jego brata) kiedy do drzwi zapukał Krzysiek z bratem.
-Wchodźcie!-krzyknął Kuba
-Cześć wszystkim , o dziewczyny . ! -zdziwił się Krzysiek
-Poznajcie mojego braciszka Grześka .- przedstawił brata
-Cześć , jestem Magda to Asia, Laura i Basia .- przedstawiłam dziewczyny .
-Grzesiu nie patrz tak na Madzię , ona jest Maćka .-powiedział cicho do brata Krzysiek.
Nie zwróciłam na nich uwagi . Maciek tylko popatrzył na mnie przepraszająco .
Była już 20.30 ..
-Zabawę czas zacząć . -odparł Kuba , otwierając butelkę wina .
-Ja dziękuję .- powiedziałam
-Nie pijesz .? -zapytał Kuba.
-Nie , jakoś nie lubię alkoholu. -powiedziałam -ale się nie martwcie szampana wypiję ;)
Jeden kieliszek wina i chłopcy postanowili otworzyć coś mocniejszego . Zaczęli się rozkręcać . Zdziwiło mnie , że Maciek , Kamil i Kuba tylko sączyli wino .
-Maciek polać Ci . -zapytał Andrzej.
-Nie dzięki . -odpowiedział
Zgłodniałam i jako pierwsza sięgnęłam po coś do jedzenia , podobnie zrobiła Ewa i Asia . Zjedliśmy sałatkę i postanowiłam , że napiję się herbaty . Zapytałam dziewczyn czy też chcę ..
-Tak ja poproszę .-powiedziała Ewa z Justyną.
-Okey . -i poszłam do kuchni .
Hmm..kuchnia była duża , więc znaleźć szklanki i herbatę było nie lada wyzywaniem ,ale dałam radę . Wstawiłam wodę , teraz zostało czekać aż się zagotuje . Podeszłam więc do okna , śnieg lekko prószył ...
Woda zagotowała się , podeszłam ,wzięłam czajnik ,zalałam herbaty , odwróciłam się i . . . dobrze , że nie trzymałam w rękach szklanek z gorącą herbatą .
-Maciek .-powiedziałam cicho, nawet mi to wyszło mimo chrypki .
-Musimy porozmawiać .-powiedział bardzo poważnie
Oparłam się o blat mebli kuchennych .
-Coś się stało .?-zapytałam
-Nie, to znaczy tak .-odparł
Nie miałam pojęcia o co mu chodzi , gdy by nie to , że nie pił pomyślała bym , że jest pijany .
Stał tak naprzeciwko mnie , ja czekałam na dalszy ciąg wydarzeń . Nie wiedziałam co myśleć , a może mam się bać .
-Bo wiesz , ja po prostu muszę Ci coś powiedzieć ... -przerwał
-Maciek co się stało . - zapytałam ponownie - może pójdę po Kubę.?
Zrobiłam krok w przód , żeby pójść do salonu po niego ,ale Maciek mnie chwycił za rękę .
-Zostań , daj mi chwilę . To nie jest takie proste .-odpowiedział zakłopotany
-Bo , znamy się zaledwie kilka dni . Jak przyszłaś do McDonald's po tą torebkę. Później spotkaliśmy się na stoku , i w tym klubie . . .-zaczął po raz drugi ,ale wszedł Kamil .
-Oooo.. tu jesteście , czekamy na was bo chłopaki chcą karaoke śpiewać .-powiedział
-Już idziemy , przyszedłem pomóc Magdzie-odparł zakłopotany Maciek
Uśmiechnęłam się , powiedziałam cichym , skrzeczącym głosikiem "Porozmawiamy później" .Ucieszył się .
Doszliśmy do reszty
-Jesteście nareszcie , później się sobą nacieszycie .-powiedział już troszkę pijany Andrzej.
-Stary , przestań .-widziałam , że Maciek się wkurzył .
-Maciek , nie warto , jest pijany .- powiedziałam .
Kamil szukał karaoke , zaproponowałam stronę ising.pl . W między czasie nie obuło się bez pytań .
-Właśnie Magdaa , jak było na skokach ? - powiedział Kuba
-Było świetnie , chyba słychać .;) -odparłam
-Tak, Madzia dopingowała najmocniej .-powiedziała Basia
-I nawet osobiście naszym pogratulowaliśmy .-dodała Laura .
Kuba pił w tym czasie wino , jak usłyszał słowa Laury , mało się nie zakrztusił .
-Kuba co się stało ?- zapytałam
-Nic , osobiście im gratulowaliście .?- także zapytał
-No tak szli na kolejkę , i akurat ich spotkaliśmy .- odpowiedział Laura .
-Aha . .tylko pozazdrościć .-z dziwną miną powiedział Krzysiek
Chłopcy włączyli listę imprezową i zaczęło się śpiewanie .
Jedni śpiewali drudzy tańczyli . Ewa miała aparat i robiła zdjęcia , oczywiście musiało być grupowe w czym pomógł samowyzwalacz ,później już Ewa była fotografem cykała zdjęcia wszystkim . Widać było , że się na tym znała .
Usiadłam na swoim miejscu , nie lubiłam zbytnio tańczyć , tak jak Asia , która usiadła koło mnie . Lecz nie posiedziała długo .
-Mogę Ci ją porwać ?-zapytał Kuba
-Jasne . Tylko oddaj - zaśmiałam się .
-Oczywiście . Asia zatańczymy .? -zapytał Asię
Uśmiechnięta zgodziła się , ja odwzajemniłam uśmiech . I poszli w tany.
-Mogę prosić do tańca .?- usłyszałam głos za sobą
-Zależy kto pyta .- odpowiedziałam
-Ja . - zobaczyłam Maćka .
-No dobra . . niech Ci będzie .- odpowiedziałam
Na twarzy Maćka zawitał uśmiech ..Akurat leciała piosenka żywiołowa . Miałam nadzieję , że za chwilę nie puszczą czegoś wolnego .
Stanęłam na przeciwko mojego "partnera" .
-Maciek tylko ja . .. nie umiem tańczyć -powiedziałam
Puścił oczko i zaczęliśmy tańczyć , nawet nam to wychodziło . Ale moje nadzieję , że nic wolnego się nie pojawi były złudne ...
Spojrzałam co robi Asia, oczywiście przytuliła Kubę i słodko tańczyli . A ja ..? Co mam zrobić to samo ?
-Maciek . . .ja . . -nie zdążyłam skończyć . Poczułam , że on przejął inicjatywę .Cóż mi zostało , też się przytuliłam , spojrzałam w jego szczęśliwe , piękne oczy i pomyślałam "chwilo trwaj "
Piosenka się skończyła .
-Możemy pogadać .? -zapytał
-Jasne .-odpowiedziałam , chwycił mnie za rękę i poprowadził do kuchni .
Zrobiłam tak jak wcześniej oparłam się o blat .
-Słucham Cię .-powiedziałam , a Maciek stał blisko , i miałam wrażenie , że się zbliżał
-Nie wiem czy zrozumiesz , ale ja . . -mówiąc to zbliżał się jeszcze bardziej
-Maciek , co chcesz zrobić .? -teraz ja zapytałam
Zbliżył się , czułam jego oddech . "Śliczne oczy " powiedziałam cicho nie wiem czy usłyszał .
-Ale ja nigdy . .-powiedziałam wiedział o co chodzi .
-Spokojnie .
-A jak się zakocham .? - zapytałam
-W moim wypadku już to nie grozi . - powiedział i ..pocałował mnie
Był to pierwszy pocałunek w moim życiu , był tak blisko . I taki śliczny .Zakochałam się . . .Czułam się wspaniale , pierwszy raz w życiu czułam coś takiego , pierwszy raz się zakochałam .
-Przepraszam chciałem ,żebyś wiedziała , że nie jesteś mi obojętna . -powiedział chciał wyjść .
-Zaczekaj . -złapałam go za rękę .
Przytuliłam się do niego , nie mogłam się powstrzymać .
-Zakochałem się w tobie . Odkąd Cię pierwszy raz zobaczyłem , kiedy napisałaś tego SMS byłem najszczęśliwszym chłopakiem na Ziemi - powiedział przytulając mnie .
-Możemy spróbować - odpowiedziałam .Czułam jak się uśmiecha .
-Ale ja muszę za miesiąc wyjechać .-powiedziałam
-Nie martw się, będzie dobrze ...Kocham Cię.-odparł
-Pierwszy raz ktoś mi to powiedział . -dodałam
Wróciliśmy do wszystkich , nawet nie zauważyli ,że nas nie był .
-A gdzie Kuba i Asia ? - zapytałam Kamila
-Nie wiem zniknęli zaraz po was .-odpowiedział
-Magda chodź szybko , tylko cicho .-zawołał Maciek
Stał przy oknie na taras . Była tam Asia i Kuba , całowali się
-Jejku ślicznie im razem .-powiedziałam przytulając się do Maćka
-A nie mówiłem , że to jego dziewczyna to nikt mi nie wierzył -powiedział dumny z siebie Andrzej .
Zaśmialiśmy się , na potwierdzenie dostałam kolejnego całusa od przystojniaka .Wtedy chyba nas zauważyła Asia z Kubą bo uśmiechnęli się do nas stojąc w swoich objęciach . Cieszyłam się , że tutaj przyjechałam odnalazłam coś co szukałam 18 lat.
-Ej...jeszcze godzina do 24.-Powiedział Krzysiek .
W całym tym zamieszaniu zapomnieliśmy pilnować zegarka .
Kiedy Maćka brat z Asią już przyszedł , zaczęliśmy na nowo śpiewać karaoke i tańczyć , kochanymi pijaczynami .
_~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~
Iiii już piąty ..;)
Podoba się ? Szyba akcja ... , ale w życiu bywa i tak . Może i trochę za wcześnie wyznali sobie co czują ... , lecz nie miałam serca tak ich męczyć
Czekam na opinie z waszej strony . ;)) Pozdrawiam .
-Dobry wieczór , pani Haniu - powiedziałyśmy do starszej pani recepcjonistki
-Dobry wieczór dziewczynki .Jak na skokach ? Podobało się?- odpowiedziała z uśmiechem
-Pewnie p.Haniu , było świetnie . Chłopcy nie zawiedli kibiców .A Magdaa się bawiła najlepiej co słychać po jej głosie . -zaśmiała się Basia
-Oj nie przesadzaj .-powiedziałam z mocną chrypką . Jak by tego było mało coś mi "przerywało" w czasie mówienia i głos mi zanikał
-Magda , musisz wypić ciepłą herbatę .-pouczyła mnie starsza pani
-Oczywiście , już jedną piłyśmy.- odparłam
-A wie pani , pogratulowałyśmy im osobiście , bo spotkałyśmy ich jak szliśmy po herbaty . - powiedziała z uśmiechem Laura
-To chyba was widziałam w telewizji jak z nimi rozmawialiście .-powiedziała recepcjonistka
-Możliwe mama też do mnie dzwoniła czy z nimi rozmawialiśmy - mój głosik rozśmieszył wszystkich
Wzięłyśmy kluczyki do pokoju i poszłyśmy na górę .
-Dziewczyny , ja zadzwonię do Maćka , że będziemy wszystkie .- powiedziałam cicho
-Okey, ja pójdę wziąć prysznic .- powiedziała Asia
-Cześć . Miałam dzwonić , jak to nie problem to będziemy wszystkie cztery.-poinformowałam rozmówce
-Yeah!!! a , Asia będzie ?- usłyszałam głos Kuby
Maciek się zaśmiał i pocieszył go mówiąc , że będziemy wszystkie.
-Co Ci się stało ?- zapytał Maciek
-Mi.? Nic tylko troszkę za głośno dopingowałam naszych .- zaśmiałam się
-No tak . Na pewno im się podobało . To ja będę o 19.30 pod hotelem .-powiedział
-Okey to dasz znać , jak już będziesz.-odparłam
-Okey , do zobaczenia -dodał
-Pa.-odpowiedziałam
-Słuchajcie Maciek będzie o 19.30 , także ruchy bo też chcę się wykąpać . -poinformowałam dziewczyny
-Już kończę . - powiedziała Asia z łazieni
My zaczęłyśmy przeszukiwać ciuchy , musiałyśmy się w końcu jakoś ubrać . Laura oczywiście spódniczka , Basia także . Ja jeansy co było już normą i Asia też . Pożyczyłam koszulę od Laury i było ślicznie . Asia wyszła z łazienki i poszła Basia wziąć szybki prysznic , a my wzięłyśmy się za szukanie czegoś dla sierotki Joanny . Ona natomiast pożyczyła koszulkę z cekinami od Barbaby .
-Baśka biorę twoją koszulkę z cekinami .!- krzyknęła Asia
-Okey - powiedział wychodząc z łazienki
-Teraz ja lecę , bo moje włosy zajmą wam najwięcej czasu . -odparłam i poszłam wziąć prysznic.
Zajęło mi to 15 minut. Kiedy wyszłam zobaczyłam gotową do wyjścia Asię .(Wyglądała cudownie)
-Asia. . miałaś . . - nie pozwoliły mi skończyć
-Wiem , ale zostałam do tego zmuszona , na ciebie też to czeka .- powiedziała
-Naprawdę ślicznie wyglądasz - powiedziałam szczerze .
Basia także była już gotowa (Kochała cekiny) także wyglądała cudownie.
Teraz nadeszła kolej na mnie . Bałam się do wymyślą dziewczyny . Ja zostałam zmuszona do ubrania tego . Nie na widzę sukienek .!!
-Basia , nie mogę w tym wyjść . -pożaliłam się
-Możesz , możesz . Wyglądasz ślicznie . Maciek zaniemówi jak cię zobaczy - powiedziała Basia
-Laura.. Ratunku!! Ona mnie zmuszają do sukienek - krzyczałam , ale moim piskliwym głosem wyszło to całkiem zabawie , jeszcze w połowie zdania głos mi zanik .
Laura wyszła z łazienki Wow. . - tak zareagowałyśmy na nią .
-Magda ślicznie wyglądasz jeszcze tylko Cię uczeszę i idziemy .
No cóż ..co ja mogę jak 3 przyjaciółki się uprą .? Uczesała mnie .miałam rozpuszczone włosy a na boku małego, dobieranego warkoczyka . Byłyśmy gotowe zostało tylko czekać na Maćka .
***
Skoki wyszły nam fenomenalnie .! Pierwsze miejsce i to w ostatni dzień roku . Coś pięknego.
Bardzo się cieszyłem . Dodatkowo cieszyło mnie to , że widziałem Magdę . Oczywiście wcześniej z chłopakami , że nie zdejmujemy kasków , anie gogli .Wszystko udało się mimo , iż miałem pietra przed tym , ze rozpozna mnie podczas dekoracji. Jednak dziewczyny nas nie poznały
Cieszyło nas to ,że osobiście nam pogratulowały . I jeszcze spędzimy razem Sylwestra.
Po świętowaniu pojechaliśmy do mnie do domu .
-Teraz tak .Słuchajcie , jak wiecie dziewczyny nic o nas nie wiedzą . Więc nie wspominajcie im tym , że poszło nam wspaniale . Jasne możecie zapytać jak było i wql , ale nie gratulujemy sobie skoków. Jak będę gotowy sam im powiem .- pouczyłem chłopaków . Bałem się jak dziewczyny zareagują , że wcześniej im nie powiedziliśmy
-Ty złotko , już 19.15 może po nie pojedziesz ? - zaśmiał się Kuba
-Kurde , już jadę , a wy jeździe po dziewczyny i powiedzcie im o tym co ja wam przed chwilą .
Powiedziałem i pojechałem do hotelu .
***
-Słuchamy . -odparły
-Tylko się nie upijcie . Proszę . -poprosiłam .
Kierowałam to w szczególności do Laury i Basi . Miałam nadzieję , że mnie nie zawiodą i nie będę musiała się za nie wstydzić . Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek mojego telefonu .
-Maciek .-powiedziałam sama do siebie
-Tak . ?- odparłam do telefonu
-Siemka , jestem już przed hotelem . Możecie schodzić.-powiedział
-Okey , zbieram dziewczyny i już idziemy. -odpowiedziałam rozłączając się.
-Dziewczyny ! Maciek już jest . -krzyknęłam, ale mi troszkę nie wyszło , lecz usłyszały bo jak to moje wariaty , siedziały w łazience i wprowadzały ostatnie poprawki .
Kiedy już stamtąd wyszły , zamknęłam pokój i zeszłyśmy na dół.
-Szczęśliwego Nowego Roku ,pani Haniu . Oddajemy kluczyki . Przyjedziemy rano .- powiedziałam do P.Hani
-Szczęśliwego Nowego Roku dziewczynki , bawcie się dobrze .-odpowiedziała optymistycznie
-Dziękujemy . -odparłyśmy razem i wyszłyśmy
Zauważyłam samochód Maćka . Stał przed nim (Wyglądał ślicznie ) i patrzył się na nas . Czułam się strasznie , nienawidziłam sukienek czułam się w nich źle . Podeszłyśmy do niego , ja szłam ostatnia .
-Cześć .-przywitał nas z uśmiechem.Przytulając każdą z nas .
-Cześć . . .-powiedziałam zdziwiona gdyż dostałam jeszcze całusa w policzek .
Wsiedliśmy do auta . Czułam , że Maciek spogląda ma mnie co chwila .
-Coś nie tak .?? -zapytałam zachrypniętym głosem .
-Nie , wszystko w porządku . -odpowiedział uśmiechając się .
Dojechaliśmy szybko . Kiedy weszliśmy do domu był tam Kuba . Przywitał nas identycznie jak Maciek , z tym , że całusa w policzek dostała Asia .Zadzwonił telefon młodszego z braci .Rozmawiał przez chwilę .
-Kuba zajmij się dziewczynami , a ja pojadę po Dawida i Andrzeja . -powiedział i zwrócił się do mnie
-Jedziesz ze mną .?
-Yyy . .- nie wiedziałam co powiedzieć .
-Pewnie , że pojedzie .-powiedziała Basia
-Tak . ? - zapytałam , co wywołało uśmiech an twarzy wszystkich .
-Przepraszam za mój głos . . nie wiedziałam , że moje gardło nie wytrzyma tego konkursu .- powiedziałam
-Widocznie mocno dopingowałaś chłopaków .- powiedział Kuba i uśmiechnął się do brata .
-Pewnie , krzyczała najgłośniej -dodała Laura .
-To chodź Magda , pojedziemy po niech , bo jajko zniosą . Czekają już od 19.- zaśmiał się Maciek .
Wyszliśmy zostawiając Kubę z dziewczynami .
-Proszę bardzo - powiedział Maciek otwierając mi drzwi od swojego Volvo .
-Dziękuję ..-jechaliśmy w ciszy . Ja nadal czułam wzrok chłopaka na sobie kiedy stał na światłach .
-Dobra Maciek , to nie był mój pomysł tylko dziewczyny się uparły . -nie wytrzymałam .
Tylko się zaśmiał .. Skręciliśmy w podwórko . Było to mieszkanie Andrzeja , ponoć czekał tam z nim już Dawid .Wyszłam z auta i dołączyłam do Maćka
-Ja nic nie mówię , ale ślicznie wyglądasz .-powiedział , a ja czułam jak oblewa mnie delikatny rumieniec.Nie zauważył bo już zmierzchało . Wzięłam go pod rękę , było strasznie ślisko .Spojrzał na mnie z tym cudownym uśmiechem , a ja przypomniałam sobie jego słowa "Jak bym nie chciał to bym inaczej zareagował" uśmiechnęłam się sama do siebie . Byliśmy już przed drzwiami . Maciek zapukał .
-Ooo..proszę , witamy naszego mistrza .! -krzyknęli chłopcy .
Ja spojrzałam na Maćka pytająco , on na chłopaków ze wzrokiem "mówiłem coś"
Panowała nieprzyjemna cisza .
-Mistrza organizowania Sylwestrów .-dopowiedział Dawid .
Zaczęliśmy się śmiać .
-A swoją drogą , Maćku nie mówiłeś , że masz dziewczynę . -dodał Andrzej .
Spojrzałam na Maćka z uśmiechem , on odwzajemnił gest
-Oj ..chłopaki .Lepiej wsiadajcie do auta . Bo zaraz . . .-powiedział Maciek
Chłopcy posłusznie , nałożyli kurtki i wyszli z domu. Poszli przodem do auta , a my za nimi .
-Przepraszam za nich , czasami nie myślą co mówią . -przepraszał Maciek
-Nic się nie stało , może i to trochę moja wina , że tak zareagowali . -powiedziałam
-Dlaczego tak myślisz . -zapytał zakłopotany
-No co byś pomyślał jak byś zobaczył chłopaka z dziewczyną idących pod rękę .- spojrzałam na niego pytająco
-No tak , może i masz rację .-powiedział z uśmiechem
-Gołąbeczki , dawać , dawać bo impreza zacznie się bez nas .-krzyknął do nas Dawid
Nic nie mówiliśmy , tylko uśmiechnęliśmy się i podeszliśmy do auta. Zdziwiło mnie tylko ,że żaden z chłopaków nie usiadł z przodu . Chłopaki rozmawiali o ostatnich sylwestrach , które także odbywały się u Maćka .Ale także bardzo zainteresował mnie temat o Maćka i jego dziewczyn . Jak go poznałam myślałam , że już nie jedną dziewczynę miał i pewnie ma .
-No ,Magda gratulujemy Ci . -zaczął Dawid .
-Ale o co chodzi.?-zapytałam
-Jesteś pierwszą dziewczyną , której udało się uwiązać naszego Maciusia .-zaśmiał się Andrzej
-Możecie jaśniej .? -poprosiłam chłopaków
-No jesteś jego pierwszą dziewczyną z tego co wiemy , a na pewno pierwszą , którą nam przedstawił . Gratulujemy .-mówili całkiem serio
Chciałam zaprzeczyć , ale ..
-Nie warto , oni i tak wiedzą lepiej - zaśmiał się Maciek
Jejku kochałam ten jego uśmiech . Byliśmy już pod domem . Weszliśmy do środka i stanęliśmy jak wryci .
-To dziewczyny , mówiłem im , że sam wszystko przygotuję , ale one się uparły .-tłumaczył się Kuba.
-Spoko Kuba , popatrz na mnie ..to też ich sprawka - powiedziałam pokazując na sukienkę.
-Ty wyglądasz świetnie . -dodał Maciek
-Maciek , przestań.-pogroziłam mu , po czym zaczęliśmy się śmiać .
PUK, PUK.. o to pewnie Kamil , Ewa z Piotrkiem i Justyną .
-Otworzę .-powiedział Kuba .
Poszedł do drzwi , a my poszliśmy za nim się przywitać .
-Cześć chłopaki .-powiedziałam , mój głos ich trochę rozśmieszył.
-Ooo..cześć Magda .- powiedzieli wyraźnie zdziwieni Piotrek i Kamil.
-Cześć , Ewa .-przestawiła się jak się później okazało żona Kamila
-Magda.-przestawiłam się także
-Cześć , Justyna . -przedstawiła się żona Piotrka .
Po przywitaniu poszliśmy do salonu , gdzie wcześniej dziewczyny przygotowały wszystko na imprezę . Zdążyliśmy usiąść (Ewa koło Kamila , Ja i Maciek ,obok Dawid i Andrzej . Naprzeciwko Ewy Piotrek z Justyną , naprzeciwko mnie Kuba , Asia , Basia i Laura , na bokach stołu były dwa miejsca dla Krzyśka i jego brata) kiedy do drzwi zapukał Krzysiek z bratem.
-Wchodźcie!-krzyknął Kuba
-Cześć wszystkim , o dziewczyny . ! -zdziwił się Krzysiek
-Poznajcie mojego braciszka Grześka .- przedstawił brata
-Cześć , jestem Magda to Asia, Laura i Basia .- przedstawiłam dziewczyny .
-Grzesiu nie patrz tak na Madzię , ona jest Maćka .-powiedział cicho do brata Krzysiek.
Nie zwróciłam na nich uwagi . Maciek tylko popatrzył na mnie przepraszająco .
Była już 20.30 ..
-Zabawę czas zacząć . -odparł Kuba , otwierając butelkę wina .
-Ja dziękuję .- powiedziałam
-Nie pijesz .? -zapytał Kuba.
-Nie , jakoś nie lubię alkoholu. -powiedziałam -ale się nie martwcie szampana wypiję ;)
Jeden kieliszek wina i chłopcy postanowili otworzyć coś mocniejszego . Zaczęli się rozkręcać . Zdziwiło mnie , że Maciek , Kamil i Kuba tylko sączyli wino .
-Maciek polać Ci . -zapytał Andrzej.
-Nie dzięki . -odpowiedział
Zgłodniałam i jako pierwsza sięgnęłam po coś do jedzenia , podobnie zrobiła Ewa i Asia . Zjedliśmy sałatkę i postanowiłam , że napiję się herbaty . Zapytałam dziewczyn czy też chcę ..
-Tak ja poproszę .-powiedziała Ewa z Justyną.
-Okey . -i poszłam do kuchni .
Hmm..kuchnia była duża , więc znaleźć szklanki i herbatę było nie lada wyzywaniem ,ale dałam radę . Wstawiłam wodę , teraz zostało czekać aż się zagotuje . Podeszłam więc do okna , śnieg lekko prószył ...
Woda zagotowała się , podeszłam ,wzięłam czajnik ,zalałam herbaty , odwróciłam się i . . . dobrze , że nie trzymałam w rękach szklanek z gorącą herbatą .
-Maciek .-powiedziałam cicho, nawet mi to wyszło mimo chrypki .
-Musimy porozmawiać .-powiedział bardzo poważnie
Oparłam się o blat mebli kuchennych .
-Coś się stało .?-zapytałam
-Nie, to znaczy tak .-odparł
Nie miałam pojęcia o co mu chodzi , gdy by nie to , że nie pił pomyślała bym , że jest pijany .
Stał tak naprzeciwko mnie , ja czekałam na dalszy ciąg wydarzeń . Nie wiedziałam co myśleć , a może mam się bać .
-Bo wiesz , ja po prostu muszę Ci coś powiedzieć ... -przerwał
-Maciek co się stało . - zapytałam ponownie - może pójdę po Kubę.?
Zrobiłam krok w przód , żeby pójść do salonu po niego ,ale Maciek mnie chwycił za rękę .
-Zostań , daj mi chwilę . To nie jest takie proste .-odpowiedział zakłopotany
-Bo , znamy się zaledwie kilka dni . Jak przyszłaś do McDonald's po tą torebkę. Później spotkaliśmy się na stoku , i w tym klubie . . .-zaczął po raz drugi ,ale wszedł Kamil .
-Oooo.. tu jesteście , czekamy na was bo chłopaki chcą karaoke śpiewać .-powiedział
-Już idziemy , przyszedłem pomóc Magdzie-odparł zakłopotany Maciek
Uśmiechnęłam się , powiedziałam cichym , skrzeczącym głosikiem "Porozmawiamy później" .Ucieszył się .
Doszliśmy do reszty
-Jesteście nareszcie , później się sobą nacieszycie .-powiedział już troszkę pijany Andrzej.
-Stary , przestań .-widziałam , że Maciek się wkurzył .
-Maciek , nie warto , jest pijany .- powiedziałam .
Kamil szukał karaoke , zaproponowałam stronę ising.pl . W między czasie nie obuło się bez pytań .
-Właśnie Magdaa , jak było na skokach ? - powiedział Kuba
-Było świetnie , chyba słychać .;) -odparłam
-Tak, Madzia dopingowała najmocniej .-powiedziała Basia
-I nawet osobiście naszym pogratulowaliśmy .-dodała Laura .
Kuba pił w tym czasie wino , jak usłyszał słowa Laury , mało się nie zakrztusił .
-Kuba co się stało ?- zapytałam
-Nic , osobiście im gratulowaliście .?- także zapytał
-No tak szli na kolejkę , i akurat ich spotkaliśmy .- odpowiedział Laura .
-Aha . .tylko pozazdrościć .-z dziwną miną powiedział Krzysiek
Chłopcy włączyli listę imprezową i zaczęło się śpiewanie .
Jedni śpiewali drudzy tańczyli . Ewa miała aparat i robiła zdjęcia , oczywiście musiało być grupowe w czym pomógł samowyzwalacz ,później już Ewa była fotografem cykała zdjęcia wszystkim . Widać było , że się na tym znała .
Usiadłam na swoim miejscu , nie lubiłam zbytnio tańczyć , tak jak Asia , która usiadła koło mnie . Lecz nie posiedziała długo .
-Mogę Ci ją porwać ?-zapytał Kuba
-Jasne . Tylko oddaj - zaśmiałam się .
-Oczywiście . Asia zatańczymy .? -zapytał Asię
Uśmiechnięta zgodziła się , ja odwzajemniłam uśmiech . I poszli w tany.
-Mogę prosić do tańca .?- usłyszałam głos za sobą
-Zależy kto pyta .- odpowiedziałam
-Ja . - zobaczyłam Maćka .
-No dobra . . niech Ci będzie .- odpowiedziałam
Na twarzy Maćka zawitał uśmiech ..Akurat leciała piosenka żywiołowa . Miałam nadzieję , że za chwilę nie puszczą czegoś wolnego .
Stanęłam na przeciwko mojego "partnera" .
-Maciek tylko ja . .. nie umiem tańczyć -powiedziałam
Puścił oczko i zaczęliśmy tańczyć , nawet nam to wychodziło . Ale moje nadzieję , że nic wolnego się nie pojawi były złudne ...
Spojrzałam co robi Asia, oczywiście przytuliła Kubę i słodko tańczyli . A ja ..? Co mam zrobić to samo ?
-Maciek . . .ja . . -nie zdążyłam skończyć . Poczułam , że on przejął inicjatywę .Cóż mi zostało , też się przytuliłam , spojrzałam w jego szczęśliwe , piękne oczy i pomyślałam "chwilo trwaj "
Piosenka się skończyła .
-Możemy pogadać .? -zapytał
-Jasne .-odpowiedziałam , chwycił mnie za rękę i poprowadził do kuchni .
Zrobiłam tak jak wcześniej oparłam się o blat .
-Słucham Cię .-powiedziałam , a Maciek stał blisko , i miałam wrażenie , że się zbliżał
-Nie wiem czy zrozumiesz , ale ja . . -mówiąc to zbliżał się jeszcze bardziej
-Maciek , co chcesz zrobić .? -teraz ja zapytałam
Zbliżył się , czułam jego oddech . "Śliczne oczy " powiedziałam cicho nie wiem czy usłyszał .
-Ale ja nigdy . .-powiedziałam wiedział o co chodzi .
-Spokojnie .
-A jak się zakocham .? - zapytałam
-W moim wypadku już to nie grozi . - powiedział i ..pocałował mnie
Był to pierwszy pocałunek w moim życiu , był tak blisko . I taki śliczny .Zakochałam się . . .Czułam się wspaniale , pierwszy raz w życiu czułam coś takiego , pierwszy raz się zakochałam .
-Przepraszam chciałem ,żebyś wiedziała , że nie jesteś mi obojętna . -powiedział chciał wyjść .
-Zaczekaj . -złapałam go za rękę .
Przytuliłam się do niego , nie mogłam się powstrzymać .
-Zakochałem się w tobie . Odkąd Cię pierwszy raz zobaczyłem , kiedy napisałaś tego SMS byłem najszczęśliwszym chłopakiem na Ziemi - powiedział przytulając mnie .
-Możemy spróbować - odpowiedziałam .Czułam jak się uśmiecha .
-Ale ja muszę za miesiąc wyjechać .-powiedziałam
-Nie martw się, będzie dobrze ...Kocham Cię.-odparł
-Pierwszy raz ktoś mi to powiedział . -dodałam
Wróciliśmy do wszystkich , nawet nie zauważyli ,że nas nie był .
-A gdzie Kuba i Asia ? - zapytałam Kamila
-Nie wiem zniknęli zaraz po was .-odpowiedział
-Magda chodź szybko , tylko cicho .-zawołał Maciek
Stał przy oknie na taras . Była tam Asia i Kuba , całowali się
-Jejku ślicznie im razem .-powiedziałam przytulając się do Maćka
-A nie mówiłem , że to jego dziewczyna to nikt mi nie wierzył -powiedział dumny z siebie Andrzej .
Zaśmialiśmy się , na potwierdzenie dostałam kolejnego całusa od przystojniaka .Wtedy chyba nas zauważyła Asia z Kubą bo uśmiechnęli się do nas stojąc w swoich objęciach . Cieszyłam się , że tutaj przyjechałam odnalazłam coś co szukałam 18 lat.
-Ej...jeszcze godzina do 24.-Powiedział Krzysiek .
W całym tym zamieszaniu zapomnieliśmy pilnować zegarka .
Kiedy Maćka brat z Asią już przyszedł , zaczęliśmy na nowo śpiewać karaoke i tańczyć , kochanymi pijaczynami .
_~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~ _~_~_~
Iiii już piąty ..;)
Podoba się ? Szyba akcja ... , ale w życiu bywa i tak . Może i trochę za wcześnie wyznali sobie co czują ... , lecz nie miałam serca tak ich męczyć
Czekam na opinie z waszej strony . ;)) Pozdrawiam .
wtorek, 21 stycznia 2014
Cztery ...
***
-A zgodę od dziewczyn macie ?- zapytałem ,głównie Kamila i Piotrka , ponieważ mają już żony
-Tak , pomyśleliśmy już o tym . -zaśmiali się koledzy
Ubrałem się normalnie , nie miałem zbytnio ochoty się bawić . Nie chodzę często na dyskoteki . Nie chętnie przywlokłem się do klubu . . .Wchodząc zdawało mi się , że słyszę głos Magdy, ale pomyślałem , że to w mojej głowie dopóki :
-Maciek , to nie ta twoja ? - pokazał na dziewczyny Kamil
Była tam z jakąś jeszcze dziewczyną , kojarzyłem ją .Siedziała w jednej z loż , najwyraźniej nie przepadała za imprezami lub nie miała humoru na zabawę . Postanowiliśmy się do nich przyłączyć , a co. Kilka nowych znajomości nie zaszkodzi . Przedstawiliśmy się , rozmawialiśmy i pośmialiśmy . Po kilku minutach do stolika przyszły jeszcze dwie dziewczyny Laura i Basia . Było widać , ze lubią się zabawić . Przedstawiłem chłopaków . Oni poszyli tańczyć , a ja z Kubą zostaliśmy z Magdą i Asią .Kiedy z nimi rozmawialiśmy weszliśmy na temat tego , że wyglądam na starszego od brata , a w ogóle to jak bliźniaki . Później przypomniałem sobie , ze obiecałem zadzwonić do Magdy.
Akurat nadarzyła się okazja , bo poszła się przewietrzyć . Wziąłem telefon , wybiłem numer i zadzwonić . Zadziwiła się , że dzwonię bo zauważyła , że zbliżam się do niej . Odebrała . .miło się rozmawiało dopóki . . .nie skończyła mi się kasa na koncie . Ale chociaż się uśmiechnęła , tak prawdziwie . Chyba na to czekałem , uzależniłem się od jej uśmiechu i tego cichego "przepraszam" co zawsze powtarzała jak na mnie wpadła na stoku czy przytuliła tutaj w lokalu .
Później chciały iść same do hotelu , ale im nie pozwoliliśmy . Kiedy po 20 minutach doszliśmy okazało się że hotel zamknęli wcześniej z powodów osobistych właścicieli . Chciały iść do hotelu nocnego , ale Kuba jak zwykle miał świetny pomysł , żeby przespały się u nas .Rodziców nie ma wyjechali i będą jutro na obiedzie , żeby przyjść na turniej . Właśnie jutro skoki , nie wiem co powiemy dziewczynom jak będą chciały się spotkać ,albo jak zobaczą w jednym z pokoi puchary u medale .
Magda szła z tyłu , podszedłem do niej . Wtedy zauważyłem , że Asia spodobała się Kubie . . zwolniłem kroku ,żeby wyrównać go z Myszką ,ale też dać im troszkę prywatności .Laura z Basią szły przodem . . coś je rozgrzewało od środka ;) Pośmialiśmy się trochę z mojego brata , ale po chwili się ogarnęliśmy .
Moja "partnerka" , która szła już obok dźgnęła mnie z bok , co nie ukrywając zabolało więc oddałem jej .Oczywiście nie tak mocno ,ale to ją wydało miała łaskotki ;) Oddała mi , ale nie stała już obok -uciekła . Pobiegłem za nią . I szybko ją dogoniłem , powygłupialiśmy się trochę co przykuło uwagę towarzyszy . Chciałem wstać, ale się poślizgnąłem i wylądowaliśmy znowu na śniegu. Byłem tak blisko niej , w pierwszej chwili chciałem ją pocałować , później jednak się opamiętałem i wstałem , pomagając jej .
-Działasz jak magnez .-powiedziałem
-Ja.? To na Ciebie ciągle wpadam - powiedziała, na co musiałem przyznać racje .
Doszliśmy do domu , miny dziewczyn był niezapomniane .Po krótkich namowach zgodziły się przenocować. Weszliśmy więc Kuba zaprowadził je na górę ja poszedłem zrobić herbatę .
Wchodząc na górę zobaczyłem Magdę, która stała na tarasie .Postanowiłem pójść do niej i zaproponować , żebyśmy obejrzeli film . Zgodziła się , chciała zawołać dziewczyny , ale już spały.Niestety DVD było u Kuby , który także już spał. Postanowiliśmy porozmawiać , powtórzyła to co mówiła od początku
-Mówiłam Ci już , że masz piękne oczy . ? - zapytała
Co mnie rozbawiło i postanowiłem wypatrzeć jej kolor oczu lecz nie mogłem.
Speszyła się troszkę , więc ja się zbliżyłem , niestety wystraszyła się lekko , a ja zauważyłem jej oczy , ale miała takie inne Brązowo-zielone jeszcze mógł bym sie uprzeć , ze był żółty.Pierwszy raz widziałem takie piękne oczy .
Lubiła mnie krzywdzić , "dźgnęła'' mnie ponownie, a ja nie pewnie przytuliłem ją i na szczęście nie uciekła . Zasnęła . Tak ładnie wyglądała . . .chyba się zakochałem ;)
***
Czułam , że Maciek nadal mnie obejmuje ,ale udawałam , że nadal śpię .
-Śpisz .?- zapytał cicho brunet
-Tak , nie przeszkadzaj . ;) -zaśmiałam się i przytuliłam bardziej .
-Maciek , do cholery wstajesz czy mam wiadro wody przynieść . - mówił ,wchodząc do pokoju Kuba, jak mnie zobaczył wyraźnie się speszył .
-Nie mogłeś mi powiedzieć , że nie jesteś sam .? A swoją drogą , ładnie wam razem .-skończył
Oboje zaczęliśmy się śmiać . Kuba chyba nie wiedział o co chodzi , więc wyszedł .
Chcąc , nie chcąc musiałam się "obudzić" . Ja poszłam do łazienki , a Maciek zrobić śniadanie . Kiedy wyszłam z łazienki , zajrzałam do dziewczyn . Oczywiście spały , też bym spała gdyby nie Kuba .
Wymyśliłam świetny pomysł na obudzenie Laury i Basi .Zeszłam na dół do kuchni , gdzie byli chłopcy .
-Słuchajcie macie może wuwuzelę ;> - zapytałam z szatańskim uśmiechem
-Tak , a co ? -zapytał z uśmiechem Kuba
-A mógłbyś mi przynieść ? Ja w tym czasie obudzę Asię.-zapytałam .
Kuba przytaknął głową i poszedł po trąbkę . Maciek , stał i patrzał na mnie pytająco .
-Co się stało . ? - zapytałam
-Co chcesz zrobić .? - zapytał Maciek
-Zemszczę się , za to , że mnie w nocy tak samą z tobą zostawili . - zaśmiałam się
-Ahaa . . . a coś nie tak ?- nie wiedział za bardzo o co chodzi
-Nie okey , jak by coś było nie tak to bym inaczej zareagowała .;) - odpowiedziałam tak samo jak on wczoraj
Poszłam na górę , obudzić Asię .
-Asia. Wstawaj , chyba , że chcesz być obudzona inaczej . -powiedziałam
-I tak już nie śpię . Ty gdzie spałaś ? - zapytała Asia .
-Yyyy. . nie chciałam was budzić spałam u Maćka .-odparłam nieco speszona .
Wraz z Asią wyszłyśmy z pokoju . Stał tam Kuba z bratem , oczywiście miał wuwuzelę . Wzięłam trąbkę .Weszłam do pokoju i . . .głośno dmuchnęłam .
-Boże co to .? -zapytała przestraszona Laura
-Ciszej . .! Głowa mnie boli .-oburzyła się Basia
-Oj przepraszam , myślałam , że nie śpicie . A wuwuzelę musiałam wypróbować bo chciałam ją pożyczyć na skoki . A od czego was tak głowa boli . ?-nabijałam się z dziewczyn
-Dobra laski wstawajcie ..już 8.15 zaraz jedziemy . -odparła Asia
-Jeszcze chwila . . -powiedziały śpiące królewny
-Chwilę .. ? To jeszcze raz chyba ja wypróbuje .-powiedziałam
-Nie ,nie tylko nie trąb . Już wstajemy - odparła Basia.
Chłopców bardzo rozbawiła pobudka jaką zrobiłam dziewczynom .Wyszłam z pokoju . Postanowiłam , że zapytam czy idą na skoki.
-Ej . chłopaki idziecie na skoki .? -zapytałam
Kiedy zadałam pytanie widziałam zakłopotanie na twarzy chłopaków
-Coś się stało ? -dodałam
-Yyyy .. nic się nie stało . Nie idziemy bo . . -odparł Kuba
-Musimy jechać po rodziców , odebrać ich z lotniska z Krakowa .-dodał Maciek
-Szkoda , ale trudno.A pożyczycie mi tą wuwuzelę ?- odpowiedziałam pytając
-Pewnie .- odparli równo
-Okey , to zadzwonię i się umówimy gdzie wam ją dostarczę .-powiedziałam
Była już 8.35 . dziewczyny wyszły z pokoju . Wyglądały strasznie . Widać było , że były wczoraj na baletach i ciekawiło mnie jak pójdą na turniej , ale nic nie mówiłam .
-Gotowe .? -zapytał Maciek przed wyjściem
-Tak -odpowiedziałyśmy razem .
Poszłyśmy za nim do garażu gdzie stał jego samochód . Zrobił na nas wrażenie . Popatrzyłyśmy i wsiadłyśmy do środka .Dwie nie wyspane i Asia poszły do tyłu ,a ja obok Maćka .
-Dobra to jedziemy .-powiedział nasz kierowca
Jechaliśmy , a ja z dziewczynami podziwiałyśmy widoki . Były śliczne , wczoraj w nocy nie widziałyśmy ich . Naprawdę robiły wrażenie . Dojechałyśmy bardzo szybko . Dosłownie w 10 minut .
-Jesteśmy na miejscu . -powiedział Maciek , zatrzymując auto
-Okey , dziękujemy bardzo . -podziękowałam .
-Zaczekaj .-zatrzymał mnie łapiąc za rękę .
Zdziwiłam się , usiadłam ponownie obok niego i czekałam .
-Co robicie dzisiaj ?. -zapytał
-Nie wiem ,a dlaczego pytasz ? -także zapytałam , całkowicie zapominając , że dziś Sylwester
-Bo dziś Sylwester i postanowiliśmy z Kubą zrobić małą imprezkę . Będą chłopaki z żonami i dziewczynami . Rodzice idą do znajomych . Wpadniecie .? -odparł Maciek
-Wiesz , może zapytam dziewczyn i zadzwonię . -odpowiedziałam
-Okey , nie ma problemu . To do usłyszenia .- powiedział
-Papa . Muszę się przygotować na skoki . w końcu musimy dopingować naszych skoczków. . -dodałam i wyszłam z auta .
Idąc do hotelu pomachałam Maćkowi .Weszłam do środka i myślałam czy dziewczyny się zgodzą . Otworzyłam drzwi do pokoju ,a Laura z Basią spały . Asia brała prysznic .
-Asia . - krzyknęłam
-Tak.? -odparła
-Co my robimy na Sylwestra ? -zapytałam
-Nie wiem ,a co .
-Bo Maciek się pytał czy wpadniemy do nich . Będą chłopcy z żonami i dziewczynami więc , zgadzamy się ?. -Powiedziałam czekając na reakcję Asi .
-Ja chętnie . -odparła Asia .
-Właśnie mogę Cię o coś spytać ? -zapytałam Asię
-Pewnie mów .- powiedziała Asia .
-Bo ... tzn . podoba Ci się Kuba .?
-Yyy .. nie coś ty . -zaprzeczyła
Wystarczyło żebym na nią spojrzała i dodała
-Tak , jest taki świetny i uśmiechnięty zawsze . - mówiła zachwycona Asia
-To mam pomysł . . ja napiszę do Maćka , że na pewno będziemy we dwie -powiedziałam
-A tobie podoba się ten Maciek co nie .? -zapytała Asia , a ja nie wiedziałam co mam odpowiedzieć .
-Yyyy. .aż tak widać . ? - taż zapytałam
-Dziewczyno czy widać .? Widać i to jeszcze jak , a wql jak on na Ciebie patrzy . - odpowiedziała Asia.
Jak postanowiliśmy tak zrobiłam , napisałam do Maćka " Cześć to ja . . z Asią możemy wpaść jeśli to nie problem, a dziewczyn zapytam się później bo śpią. Jak skończysz trening zadzwoń .;)'" We dwie zaczęłyśmy się szykować na turniej bo zaczynał się o 14.00 . Ale żeby zająć dobre miejsca trzeba by było wyjść wcześniej . Więc o 12.50 wychodzimy. Jest 9.30. Ogarnęłam troszkę porządek w pokoju z Asią . Dziewczyny nadal spały .. Sprzątanie zeszło nam do 11 . Kiedy skończyliśmy obudziłyśmy dziewczyny
-Wstawajcie , zaraz idziemy na obiad i szykujemy się na turniej . -powiedziałam
Zdziwiłam się bo dziewczyny bez żadnego ALE wstały i poszły po kolei wziąć prysznic . Poczekałyśmy 30 min na nie i zeszłyśmy . Na obiad był rosół i drugie danie ziemniaki i kotlet. Był naprawdę pyszny .
-Dziewczyny , chłopcy pytali czy idziemy do nich na Sylwestra . - powiedziałam i razem z Asią czekałyśmy na odpowiedź
-Tak , pewnie ja nie mam nic przeciwko -powiedziała Laura
-Pewnie możemy iść .- dodała Basia
Obiad zjadłyśmy i o 12.10 byłyśmy z powrotem w pokoju
-Dobra ubieramy się i idziemy - powiedziałam i zaczęłyśmy się przygotowywać
Ubrałyśmy to co kupiliśmy , bluzę ,szaliki i niestety było tak zimno ,że trzeba było iść w kurtkach , namalowałyśmy barwy Polski na policzkach , wzięłam wuwuzelę i wyszłyśmy .Ludzie już szli w stronę skoczni .
-Ile tu ludzi . .-zdziwiła się Basia
-Noo.. a zaczyna się o 14.00
Jakoś udało nam się dojść ,wejść na teren i zająć dobre miejsca oczywiście stojące. Atmosfera od razu nam się udzieliła .
-Polska !!! -krzyczałyśmy z innymi kibicami .
Była to zapowiedź świetniej zabawy , czułam instynktownie , że na imprezie będziemy miały troszkę inne głosy niż normalnie.
-Dobrze , że nie przyjechałyśmy samochodem - powiedziała Asia
Miała rację , ludzi była cała masa .Kiedy już większość kibiców przyszła , spiker powitał wszystkich przybyłych i puszczał muzykę .Jak już wszyscy się rozgrzali , przedstawieni zostali zawodnicy . A my krzyczeliśmy razem z tłumem :
-Polska .! Polska . ! Polska . !
W takiej miłej atmosferze nie zauważyliśmy nawet kiedy minęła godzina i zawody się zaczęły .Skakali i skakali , aż nadeszła kolej na K.Miętusa , pooooooleciał daleko , co ucieszyła wszystkich kibiców i rozgrzało atmosferę jeszcze bardziej . Następnym polakiem był P.Żyła i zaraz po nim M.Kot oni także nas nie zawiedli . Ostatnim polakiem był oczywiście K.Stoch . Tabela wyglądała następująco :
1.K.Stoch
2.G.Schlierenzauer
3.J.Matura
4.A.Jacobsen
5.P.Żyła
6.T.Takeuchi
7.S.Ammann
8.T.Hilde
9.M.Kot
10.K.Miętus
Jednym słowem nasze "orły" spisały się znakomicie .Reszta świata nie interesowała nas..ważne były wyniki naszych . W czasie przerwy między seriami poszliśmy na gorącą herbatę bo gardło nam odmawiało posłuszeństwa . Pod drodze spotkaliśmy skoczków .
-Gratulujemy , świetnych skoków .! - krzyknęłam
Byłam zdziwiona , że tak spokojnie i na luzie do nich mówiłam . Myślałam , że zareaguje inaczej widząc takich ludzi .
-Dzięki .! Trzymajcie kciuki za drugą serię .-odpowiedzieli .
Pomachaliśmy im na pożegnanie i poszliśmy po tą herbatę ,po którą szłyśmy.
-Jejku ja widziałam z takiego bliska skoczków . Bożeszzz .! -pożywając powiedziała Laura
Nie mogła w to uwierzyć , dziwiło mnie także , że Basia z Asią , się nakręciły w czasie trwania skoków .
-Mogliśmy zrobić sobie z nimi zdjęcie . -powiedziała Basia.
-Teraz już za późno , właśnie jadą na górę . -powiedziała smutna Asia.
-Patrzcie machają - Poinformowałam dziewczyny
-Jejku oni machają do nas . . ?- pytała Laura
-Nie wiem odmachaj .. bo zaraz zejdą z "kolejki' - powiedziałam
I machałyśmy z herbatami w rękach . Była pyszna taka cieplutka.
-Magda , swoją drogą to ty już masz nieźle załatwiany głos , masz mega chrypkę .-powiedziała Asia
Czułam , że z moim głosem jest już coś nie tak , ale nie wiedziałam , że tak bardzo .
Poszliśmy zająć miejsca zaraz zaczynała się druga seria więc trzeba pomóc utrzymać naszym taką dobrą formę .. w końcu za tydzień są zawody drużynowe ..Muszą wygrać .! ;)
Skoki trwały , a my się bawiliśmy w najlepsze . Śpiewałyśmy , krzyczałyśmy , robiliśmy zdjęcia i poznawałyśmy nowych ludzi . Czułam się jak w rodzinie . W trakcie "zabawy" zadzwonił mój telefon.
-Mama .? ~- zdziwiłam się .
-Halo , coś się stało .- zapytałam
-Cześć jesteś na turnieju? -ona także zapytała
-Tak, przecież w domu zamawiałam bilety dla nas . Nawet pogratulowałyśmy chłopakom osobiście.-powiedziałam
-No właśnie , widzieliśmy was w tv jak z nimi rozmawialiście . - odpowiedziała -zadzwonię później bo nic nie słyszę .Miłej zabawy . -dodała
-Dzięki i do później.-powiedziałam na pożegnanie
O nareszcie nadeszła kolej pierwszej 10 . więc K.Miętus
-Na belce Krzysztof. . -powiedział spiker
-Miętusssss .- krzyknęliśmy ze wszystkimi .
Poleciał . . .i wylądował na 3 miejscu , ale jeszcze 9 skoczków..Kolejny do skoku szykował się M.Kot
-Witam , na belce teraz Maciej ..- ponownie dodał spiker
-Kottttttt - zrobiliśmy to co przed chwilą
Jemu poszło lepiej bo wylądował na 1 miejscu . Cieszyliśmy się niezmiernie .Skakali kolejni , ale jak na razie tylko jeden "wskoczył" na 3 miejsce , i tym samym K.Miętus spadł na 3.
-Oto kolejny "orzeł" Piotrrr...-spiker rozgrzewał atmosferę
-Żyłaaaa..- nam też to się podobało
I jest 3 miejsce . K.Miętus już 5 niestety .Kolejnym nie udało się dobrze polecieć i utrzymaliśmy 1, 3, 5 miejsce.
-Ostatni z naszych .Kamillllllll ...-spiker powiedział po raz ostatni gdyż był to ostatni skoczek
-Stoch -krzyczeli wszyscy jak najgłośniej
Leciiiii . .doleciał na 2 miejsce .
I pierwsza dziesiątka wyglądała tak :
1.M.Kot
2.K.Stoch
3.J.Matura
4.P.Żyła
5.T.Takeuchi
6.K.Miętus
8.T.Hilde
9.G.Schlierenzauer
10.J.Matura
Zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego . Wszyscy śpiewali ile tchu i w moim przypadku na ile pozwoliło gardło .Polacy prezentowali się pięknie z tego co widziałam , a widziałam mało co bo inni byli szybsi i ustawili się na przodzie .Zauważyłam , że była już 17.45 , a jeszcze trzeba się ogarnąć przed wyjściem
-Dziewczyny , idziemy - powiedziałam marnym głosem
-Ale się załatwiłaś . Nie boli cię gardło .?- zapytała zatroskana Asia
-Nie , nie boli tylko czuję , że mam lekko chrypkę .- odpowiedziałam
-Lekką , masz mega chrypkę .- zaśmiały się dziewczyny.
-A swoją drogą dlaczego już idziemy .? - zapytała Basia
-Bo trzeba się ogarnąć i muszę do Maćka zadzwonić . A po drugie już się skończyło .-powiedziałam
-Nooo dobra idziemy , dziękuję ,że nas tutaj zabrałaś . Było cudownie . - podziękowała Laura i zebrałyśmy się do hotelu.
_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~
Co złego to nie ja ... przyznaję się bez bicia ... zawaliłam rozdział
Lecz mimo to liczę , na opinie i komentarze od was .
Ktoś w ogóle czyta tego bloga ? :)
PS. Serdeczne gratulacje dla szczypiornistów .!!! <3
sobota, 11 stycznia 2014
Trzy ...
Dostałem SMS "Trzymam za słowo . Do usłyszenia " . Dołączyłem do chłopaków i pojechaliśmy na trening . Obiad jadłam z uśmiechem , cieszyłam się , że zobaczyłam Maćka .
Dziewczyny cały posiłek rozmawiały na temat chłopaków . Który im się
podobał , a który miał jakieś wady . Cóż takie są te moje wariaty
kochane , szalone i najwspanialsze na świecie za to je kocham .
Zjadłyśmy obiad i poszłyśmy na górę .Laura wzięła prysznic , Basia
siedziała przed laptopem i przeglądała tutejsze atrakcje co mogły byśmy
jeszcze zobaczyć. Ja i Asia czytałyśmy książki , znaczy lektury zadane
na ferie .
-Jejku , dziewczyny wiem co będziemy robić wieczorem .- powiedziała podekscytowana Basia .
-Ja tez wiem . -krzyknęła wychodząc z łazienki Laura
-BALETYY - powiedział równo
Zapomniałam powiedzieć wcześniej . Laura i Basie uwielbiały się bawić , zwłaszcza chodzić na dyskoteki .
-Boże dziewczyny , w zawsze o tych baletach .? - zapytała Asia
-Ale o co Ci chodzi .? Pobawimy się , potańczymy , poznamy nowych ludzi . Będzie fajnie .- wymieniały zalety baletów Laura i Basia
-Ja nie mam w co się ubrać , jak mamy iść to to pod warunkiem : ja idę w Jeansach , Asi obcasach i koszuli- powiedziałam dziewczyną .
Laura i Basia były zadowolone , ale Asia
-Ja idę w spodniach i jakiejś fajnej bluzce .-powiedziała
-No dobra to się szykujcie za 1.30 godziny zaczynają . - powiedziała Basia i poszła się szykować.
Ubrałam się i Laura mi plotła warkoczyk ,dobierany na boku i prostowała włosy . Asia poszła się malować . Oczywiście byłyśmy gotowe pierwsze więc czekałyśmy na dziewczyny .
-Dawać laski bo się spóźnimy .- krzyknęłam
-Już idziemy . - usłyszałam głos z łazienki .
Dziewczyny po chwili wyszły z łazienki , wzięłam telefon ..zawsze musiałam go mieć przy sobie . I wyszłyśmy . Było dosyć ciepło , ale nie wiadomo , o której wrócimy więc wzięłam kurtkę zimową , żeby nie zmarznąć .
Po 15 minutach doszłyśmy do dyskoteki . Było nawet przytulnie , muzyka leciała świetna od razu porywała do tańca .Laura z Basią padły w wir zabawy , a ja z Asią zajęłyśmy miejsce siedzące .
-Podać coś do picia ? - zapytał kelner
-Tak , dla mnie sok - powiedziałam
-Dla mnie też - dodała Asia
-Okey , zaraz przyniosę - powiedział kelner i znikł w tłumie bawiących się ludzi.
Co ja tutaj robię ? zadawałam sobie ciągle to pytanie , po co ja tu przyszłam . Przecież to nie mój świat .
-Co my tu robimy .? -zapytała Asia , jak by czytała mi w myślach .
Kelner przyniósł soki . Popijałyśmy tak , nawet nie zauważyłam kiedy wypiłam całą szklankę , Asia podobnie . Po jakiś 10 minutach przyszły zdyszane i wybawione dziewczyny .
-Co już koniec idziemy .? - zapytałam
-Chyba żartujesz ..to dopiero początek . - powiedziała Laura .
Posiedziały chwilę , napiły się soku i energia na dalsze tańce wróciła .
-No , Magda idziemy . - zawołała Basia
-Ooo.. nie, nie . Ktoś musi tutaj zostać . - próbowałam się bronić
-Jak chcesz , ale prędzej czy później będziesz żałować - odparła i wróciła na parkiet
Minęło chyba z 45 minut kiedy dziewczyny ponownie wróciły do stolika , ale nie same
-Cześć . - przysiedli się do nas chłopcy
-Cześć chłopaki .-odpowiedziała moja towarzyszka wyraźnie zdziwiona
-Właśnie . To Asia . Ja jestem Magda . - przedstawiłam dziewczyny
-Jestem Maciek , to Kamil , Piotrek , Kuba i Krzysiek . - Maciek zrobił podobnie
Kiedy oficjalne przywitanie się skończyło usiedliśmy . Mi się poszczęściło bo siedziałam koło Maćka i najwyraźniej jego brata .
-Przepraszam , ale muszę spytać . Jesteście rodzeństwem ? - zapytałam , a co mi tam raz się żyje .
-Tak , ale nie bliźniakami . -zaśmiał się Maciek
-Jak nie ? -zdziwiłam się .
-Noooo..ja jestem tym starszym . - powiedział dumnie Kuba - o półtora roku starszy .
Odpowiedz wzbudziła śmiech przy stoliku .;)
-Nie wierze, jak nie jesteście bliźniakami .Tacy podobni. - dziwiła się Asia .
Laura i Basia już ochłonęły i wraz z Piotrkiem , Kamilem i Krzyśkiem poszli potańczyć .
-A gdzie macie dziewczyny .? - zapytała ciekawa Asia .
-Kamil i Piotrek już zmienili stan cywilny , i otrzymali oficjalną zgodę od współmałżonek na wyjście z kolegami do dyskoteki . - powiedział rozbawiony Kuba
-Krzysiek ma dziewczynę , ona też mu pozwoliła wyjść . - kontynuował Maciek .
-A wy ..? - dalej wypytywała Asia
-My nie musimy pytać . ;) -powiedział Kuba
-Przepraszam idę się przewietrzyć . - powiedziałam i poszłam w stronę tego pięknego tarasu
Cudowny , z widokiem na pasmo gór pokrytych śniegiem . Po prostu widok jak z bajki .
Nagle zadzwoniła moja komórka . .
-Maciek ? - powiedziałam patrząc na ekran Samsunga
Zastanawiałam się chwilkę czy coś się stało , a może przez pomyłkę zadzwonił do mnie .
-Tak . ? -powiedziałam odbierając połączenie
-Spójrz na zegarek . -powiedział głos w telefonie
-Nom i co dalej .? -zapytałam bo nie byłam pewna o co chodzi .
-I którą tam godzinę widzisz . ? - teraz to Maciek zapytał
-23.58 - odpowiedziałam widząc zbliżającego się do mnie Maćka , dalej nie wiedziałam o co mu chodzi.
-Obietnica spełniona , Obiecałem , że dzisiaj zadzwonię ? ;)- odpowiedział ,
Odwróciłam się z uśmiechem w stronę tego pięknego widoku i kontynuowaliśmy rozmowę.
-To nie mogłeś podejść i porozmawiać .?- teraz ja pytałam
-Mogłem ,ale obiecałem , że zadzwonię .- odpowiedział
Słyszałam jego głos już niedaleko ...po chwili jednak
-Cholera jasna . .- to już nie był głos z telefonu tylko za mną .
-Co się stało .- zapytałam odwracając się .
-Kasa mi się skończyła na koncie . -powiedział po czym zaczęliśmy się śmiać .
-Gołąbeczki idziecie z nami czy później wrócicie -zawołał Kuba
Zauważyłam , że wszyscy się zbierają do wyjścia .
-Przepraszam za niego , zabiję go kiedyś - Maciek tłumaczył brata
-Spokojnie nie ma problemu - powiedziałam i dołączyłam do paczki.
Wszyscy się ubrali i wyszliśmy już przed lokal
-Dobra chłopaki to do zobaczenia . -powiedziała Laura ...
-Chyba nie myślicie , że pozwolimy wam samym iść , w nocy do hotelu .-powiedział Maciek
-Ale my nie chcemy Wam robić kłopotu . Damy sobie radę , a w razie czego mam Twój numer-powiedziałam
-Koniec rozmowy idziemy .. nasz przystanek i tak jest po drodze .-powiedział Kuba .
-My idziemy , bo dziewczyny przyjechały . -powiedział Kamil
Pożegnaliśmy się z nim , Krzyśkiem i Piotrkiem . Chłopcy poszli , a Kuba i Maciek postanowili odprowadzić nas do hotelu .
Laura i Basia , jak to one wariowały po drodze .Dziwiłam się , że nikt nie nasłał na nas policji za zakłócanie ciszy nocnej. Ja szłam z tyłu ..myślałam sama nie wiem o czym , o wszystkim i o niczym .
-Magda ..dawaj , dawaj . -Krzyczała Basia .
-Dobra , ale ciszej bo naślą policję na nas .- powiedziałam półżartem , półserio .
-Coś nie tak .?- usłyszałam nagle głos Maćka
-Nic , tak rozmyślam , że nie długo muszę stąd wyjechać i co będzie później . . . ?-zapytałam bardzo filozoficznie , co wywołało uśmiech na jego twarzy.
Tak ślicznie się uśmiechał . Nie mogłam uwierzyć , że poznałam takich cudownych ludzi . Bałam się , że to sen , z którego zaraz się obudzę .
-Żyj chwilą .!-powiedział Maciek
-Magdaaaaaaa.! Hotel zamknięty .- powiedziała Laura .
-Boże zapomniałam , mówili coś jak wychodziliśmy . Że dzisiaj hotel będzie zamknięty wcześnie bo gdzieś prywatnie wyjeżdżają i będą jutro o 6.00 rano .- poinformowała nas Asia .
-Kurde i co teraz . . ? - zapytała sama siebie Basia
-Jak co ? Nic ..Maciek ,Kuba gdzie jest jakiś nocny hotel .? - zapytałam chłopaków .
-Yyy.. z 15 minut drogi stąd . Pokażemy wam . - odpowiedzieli tajemniczo się uśmiechając
Szliśmy więc , dalej było zimno . W końcu była 0.30 nad ranem .
-Jejku.. jak zimno . -powiedziała Asia .
Maciek zwolnił kroku i szliśmy równo , nic nie mówiliśmy .
-Chodź . -powiedział Kuba do Asi i objął ją .
-Ooooooo...-westchnęliśmy wszyscy na raz .
-Braciszku . . ;) - powiedział Maciek .
-Oj , nie czepiaj się ..słodko wyglądają . - "dźgnęłam" go w brzuch .
-Wiem ,wiem ..chciałem tylko mu dokuczyć . - wytłumaczył się Maciek i udawał obrażonego .
-Oj , nie obrażaj się , nie chciała tak mocno Cię "dźgnąć" . - próbowałam go rozśmieszyć więc "dźgnęłam" go raz jeszcze.
To był błąd .. Maciek oddał mi tylko nie "dźgnięciem" , a trafił w mój słaby punkt . . ŁASKOTKI. .
Ja oczywiście nie zostałam dłużna i oddałam ... , a później uciekłam .Nie miałam co się równać z jego szybkością . .musiał ćwiczyć . Złapał mnie i zaczął mnie tak łaskotać ,że ze śmiechu położyłam się na śnieg .
-Maciek ,już ,już poddaje się . Przestań . -prosiłam go , aby się zlitował .
-A skąd mam pewność , że nie uciekniesz . ? - powiedział nadal w gotowości do łaskotania
-Zaufaj mi . . - powiedziałam
Jak tylko udało mi się najszczerzej . . ,ale jak podnosił poślizgnął się i był blisko za blisko . Po chwili oprzytomniałam
-Maciek . - powiedziałam
-Przepraszam - wstał i podał mi rękę ponownie.
Tym razem nie poślizgnął się . Widziałam jak dziewczyny z Kubą się patrzą na nas .
-Ale co się stało . - zapytałam bo dziwnie się czułam jak wszyscy patrzyli się na mnie
-Yyy..nic fajnie się bawiliście - odparła zmęczona Basia.
Wróciliśmy do reszty . I szliśmy co spoglądnęłam na niego wybuchaliśmy śmiechem .;)
-Działasz jak magnez .-powiedział Maciek
-Ja.? To na Ciebie ciągle wpadam . W Polkowicach , na stoku , w dyskotece .. Powiedział byś jak widzieliśmy się w McDonald's ,że będziesz mnie i przyjaciółki odprowadzał do hotelu .? - odpowiedziałam pytaniem
-No fakt. O jesteśmy już . - powiedział wskazując na jednorodzinny dom.
-Ale to nie jest hotel .- powiedziała Asia
-Dla was jest . . ;) - powiedział Kuba
-Chłopaki chyba zwariowaliście . ! Co na to wasi rodzice . ? - zapytała Laura
-Nie..w końcu jesteśmy pełnoletni . . - powiedział z uśmiechem Kuba
-No dobra , ale nie wygląda to normalnie 2 chłopców i .. 4 dziewczyny . . -zaśmiałam się
-Nie martw się rodziców nie ma wrócą jutro o 14.00 , a ja jutro o 9.05 muszę być na treningu . .od razu mogę zawieść was do hotelu .- odparł Maciek
-No cóż . .wolę spać na kanapie niż , pod hotelem . - powiedziała Asia , co rozbawiło wszystkich
Chłopcy wprowadzili nas na podwórko .. Było pięknie , dom jak z bajki . Weszliśmy do środka i oczom ukazał się piękny salon ..., ale poszliśmy na górę , dziewczyny były takie zmęczone , że ledwo doczłapały się na górę .
-Chcecie coś do picia . - zapytał Maciek.
-My nie ..dzięki , marzymy tylko o spaniu - powiedziały dziewczyny
-Ja też Maciek idę się położyć .. pościelę łóżka w pokoju dziewczynom .-powiedział Kuba .
-Jak nie kłopot to ja herbatę . -powiedziałam
-Okey, ja też chyba wypiję . - odparł Maciek po czym znikł w kuchni .
Na górze był duży korytarz . Jasny , na wprost schodów był taras..podobny do tego w klubie. Dziewczyny poszły z Kubą , a ja na taras .. Widok był nieziemski . Góry , łączka i padający śnieg .
-Ładnie co nie ? - odparł Maciek , który podał mi herbatę - proszę , na rozgrzanie - dodał
-Dziękuję , ślicznie .Mogę tu stać godzinami . -powiedziałam po czym dodałam .- ale teraz jest za zimno
Uśmiechnęłam się i wróciliśmy do środka .
-Jak nie jesteś bardzo zmęczona z dziewczynami to możemy obejrzeć film .- powiedział
Ja zmęczona nie byłam , ale dziewczyny szalały na parkiecie .
-Pójdę spytam . Ja mogę coś obejrzeć , ale film , po którym zasnę . - uśmiechnęłam się i poszłam do dziewczyn
Weszłam do pokoju , a one tak słodko spały . Jak dzieci zmęczone po całym dniu zabawy .
-Maciek , dziewczyny śpią . - powiedziałam - to ja też nie będę robić kłopotu .
-Spoko , chodź włączymy coś . - odparł
W pokoju miał masę filmów , z każdej kategorii .
-Kurde . . DVD jest u Kuby ..poczekaj zaraz przyniosę - powiedział Maciek i chciał już iść , ale go powstrzymałam
-Nie , nie zostaw , przecież on poszedł spać . Możemy pogadać lub iść spać .-odparłam
-Okey , możemy pogadać .- odpowiedział .
-To powiedz czy poza ostatnimi dniami gdzieś się widzieliśmy ? - kiedy Maciek usłyszał to pytanie zaśmiał się , przecież wcześniej też go o to pytałam
-Nie wiem , ale wątpię - Powiedział
-A i przepraszam , że wpadłam na Ciebie , dzisiaj na stoku . I że cię przytuliłam nie powinnam , ale ..-tłumaczyłam
-Nie szkodzi , jak by mi to przeszkadzało to bym inaczej zareagował - uspokoił moje sumienie ;)
-Tak miało być i tyle .- dodał , ale przy tym patrzył mi w oczy tak . .inaczej
-Niby się nie znamy , a już was tak polubiłam
-Wiesz , bo czasami jest tak , że nie mamy najmniejszego wpływu na to co się dzieje . . .-powiedział siadając koło mnie - ... i jest to co ma być, nie wierzę w przypadki .
-Mówiłam Ci już , że masz piękne oczy . ? - zapytałam , a później zwątpiłam czy powinnam to powiedzieć .
Maciek z uśmiechem takim jak na stoku kiedy na niego wpadłam patrzył na mnie . . .dziwnie się czułam .
-Dobra oczy masz ładne , ale nie patrz tak na mnie bo . . .-odwróciłam wzrok
Teraz patrzałam na ścianę , kiedy wróciłam wzrokiem i chciałam spojrzeć na Maćka , on tak się przybliżmy , że dzieliły nas tylko centymetry .
-Boże Maciek , oczy ładne , ale czasami straszne - podskoczyłam kiedy zobaczyłam brązowe , wręcz czarne oczy przed sobą.
-Przepraszam , nie chciałem Cię przestraszyć , ale Twoja mina wygrała wszystko . -powiedział nabijając się ze mnie .
-Dobra przestań , "dźgnęłam" go . Tym razem mnie nie połaskotał tylko przytulił . Poczułam to bezpieczeństwo jak na dyskotece .
Nie wiem kiedy zasnęłam w objęciach Maćka , chłopaka poznanego niespełna 4 dni temu , tak to zasypiać bym mogła co noc . ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótki i nudny , mam nadzieję , że nie zasnęliście w trakcie czytania .:))
Czekam na znak waszej obecności .:)) Wtedy jest mega motywacja , ale to chyba już wiecie :)
-Jejku , dziewczyny wiem co będziemy robić wieczorem .- powiedziała podekscytowana Basia .
-Ja tez wiem . -krzyknęła wychodząc z łazienki Laura
-BALETYY - powiedział równo
Zapomniałam powiedzieć wcześniej . Laura i Basie uwielbiały się bawić , zwłaszcza chodzić na dyskoteki .
-Boże dziewczyny , w zawsze o tych baletach .? - zapytała Asia
-Ale o co Ci chodzi .? Pobawimy się , potańczymy , poznamy nowych ludzi . Będzie fajnie .- wymieniały zalety baletów Laura i Basia
-Ja nie mam w co się ubrać , jak mamy iść to to pod warunkiem : ja idę w Jeansach , Asi obcasach i koszuli- powiedziałam dziewczyną .
Laura i Basia były zadowolone , ale Asia
-Ja idę w spodniach i jakiejś fajnej bluzce .-powiedziała
-No dobra to się szykujcie za 1.30 godziny zaczynają . - powiedziała Basia i poszła się szykować.
Ubrałam się i Laura mi plotła warkoczyk ,dobierany na boku i prostowała włosy . Asia poszła się malować . Oczywiście byłyśmy gotowe pierwsze więc czekałyśmy na dziewczyny .
-Dawać laski bo się spóźnimy .- krzyknęłam
-Już idziemy . - usłyszałam głos z łazienki .
Dziewczyny po chwili wyszły z łazienki , wzięłam telefon ..zawsze musiałam go mieć przy sobie . I wyszłyśmy . Było dosyć ciepło , ale nie wiadomo , o której wrócimy więc wzięłam kurtkę zimową , żeby nie zmarznąć .
Po 15 minutach doszłyśmy do dyskoteki . Było nawet przytulnie , muzyka leciała świetna od razu porywała do tańca .Laura z Basią padły w wir zabawy , a ja z Asią zajęłyśmy miejsce siedzące .
-Podać coś do picia ? - zapytał kelner
-Tak , dla mnie sok - powiedziałam
-Dla mnie też - dodała Asia
-Okey , zaraz przyniosę - powiedział kelner i znikł w tłumie bawiących się ludzi.
Co ja tutaj robię ? zadawałam sobie ciągle to pytanie , po co ja tu przyszłam . Przecież to nie mój świat .
-Co my tu robimy .? -zapytała Asia , jak by czytała mi w myślach .
Kelner przyniósł soki . Popijałyśmy tak , nawet nie zauważyłam kiedy wypiłam całą szklankę , Asia podobnie . Po jakiś 10 minutach przyszły zdyszane i wybawione dziewczyny .
-Co już koniec idziemy .? - zapytałam
-Chyba żartujesz ..to dopiero początek . - powiedziała Laura .
Posiedziały chwilę , napiły się soku i energia na dalsze tańce wróciła .
-No , Magda idziemy . - zawołała Basia
-Ooo.. nie, nie . Ktoś musi tutaj zostać . - próbowałam się bronić
-Jak chcesz , ale prędzej czy później będziesz żałować - odparła i wróciła na parkiet
Minęło chyba z 45 minut kiedy dziewczyny ponownie wróciły do stolika , ale nie same
-Cześć . - przysiedli się do nas chłopcy
-Cześć chłopaki .-odpowiedziała moja towarzyszka wyraźnie zdziwiona
-Właśnie . To Asia . Ja jestem Magda . - przedstawiłam dziewczyny
-Jestem Maciek , to Kamil , Piotrek , Kuba i Krzysiek . - Maciek zrobił podobnie
Kiedy oficjalne przywitanie się skończyło usiedliśmy . Mi się poszczęściło bo siedziałam koło Maćka i najwyraźniej jego brata .
-Przepraszam , ale muszę spytać . Jesteście rodzeństwem ? - zapytałam , a co mi tam raz się żyje .
-Tak , ale nie bliźniakami . -zaśmiał się Maciek
-Jak nie ? -zdziwiłam się .
-Noooo..ja jestem tym starszym . - powiedział dumnie Kuba - o półtora roku starszy .
Odpowiedz wzbudziła śmiech przy stoliku .;)
-Nie wierze, jak nie jesteście bliźniakami .Tacy podobni. - dziwiła się Asia .
Laura i Basia już ochłonęły i wraz z Piotrkiem , Kamilem i Krzyśkiem poszli potańczyć .
-A gdzie macie dziewczyny .? - zapytała ciekawa Asia .
-Kamil i Piotrek już zmienili stan cywilny , i otrzymali oficjalną zgodę od współmałżonek na wyjście z kolegami do dyskoteki . - powiedział rozbawiony Kuba
-Krzysiek ma dziewczynę , ona też mu pozwoliła wyjść . - kontynuował Maciek .
-A wy ..? - dalej wypytywała Asia
-My nie musimy pytać . ;) -powiedział Kuba
-Przepraszam idę się przewietrzyć . - powiedziałam i poszłam w stronę tego pięknego tarasu
Cudowny , z widokiem na pasmo gór pokrytych śniegiem . Po prostu widok jak z bajki .
Nagle zadzwoniła moja komórka . .
-Maciek ? - powiedziałam patrząc na ekran Samsunga
Zastanawiałam się chwilkę czy coś się stało , a może przez pomyłkę zadzwonił do mnie .
-Tak . ? -powiedziałam odbierając połączenie
-Spójrz na zegarek . -powiedział głos w telefonie
-Nom i co dalej .? -zapytałam bo nie byłam pewna o co chodzi .
-I którą tam godzinę widzisz . ? - teraz to Maciek zapytał
-23.58 - odpowiedziałam widząc zbliżającego się do mnie Maćka , dalej nie wiedziałam o co mu chodzi.
-Obietnica spełniona , Obiecałem , że dzisiaj zadzwonię ? ;)- odpowiedział ,
Odwróciłam się z uśmiechem w stronę tego pięknego widoku i kontynuowaliśmy rozmowę.
-To nie mogłeś podejść i porozmawiać .?- teraz ja pytałam
-Mogłem ,ale obiecałem , że zadzwonię .- odpowiedział
Słyszałam jego głos już niedaleko ...po chwili jednak
-Cholera jasna . .- to już nie był głos z telefonu tylko za mną .
-Co się stało .- zapytałam odwracając się .
-Kasa mi się skończyła na koncie . -powiedział po czym zaczęliśmy się śmiać .
-Gołąbeczki idziecie z nami czy później wrócicie -zawołał Kuba
Zauważyłam , że wszyscy się zbierają do wyjścia .
-Przepraszam za niego , zabiję go kiedyś - Maciek tłumaczył brata
-Spokojnie nie ma problemu - powiedziałam i dołączyłam do paczki.
Wszyscy się ubrali i wyszliśmy już przed lokal
-Dobra chłopaki to do zobaczenia . -powiedziała Laura ...
-Chyba nie myślicie , że pozwolimy wam samym iść , w nocy do hotelu .-powiedział Maciek
-Ale my nie chcemy Wam robić kłopotu . Damy sobie radę , a w razie czego mam Twój numer-powiedziałam
-Koniec rozmowy idziemy .. nasz przystanek i tak jest po drodze .-powiedział Kuba .
-My idziemy , bo dziewczyny przyjechały . -powiedział Kamil
Pożegnaliśmy się z nim , Krzyśkiem i Piotrkiem . Chłopcy poszli , a Kuba i Maciek postanowili odprowadzić nas do hotelu .
Laura i Basia , jak to one wariowały po drodze .Dziwiłam się , że nikt nie nasłał na nas policji za zakłócanie ciszy nocnej. Ja szłam z tyłu ..myślałam sama nie wiem o czym , o wszystkim i o niczym .
-Magda ..dawaj , dawaj . -Krzyczała Basia .
-Dobra , ale ciszej bo naślą policję na nas .- powiedziałam półżartem , półserio .
-Coś nie tak .?- usłyszałam nagle głos Maćka
-Nic , tak rozmyślam , że nie długo muszę stąd wyjechać i co będzie później . . . ?-zapytałam bardzo filozoficznie , co wywołało uśmiech na jego twarzy.
Tak ślicznie się uśmiechał . Nie mogłam uwierzyć , że poznałam takich cudownych ludzi . Bałam się , że to sen , z którego zaraz się obudzę .
-Żyj chwilą .!-powiedział Maciek
-Magdaaaaaaa.! Hotel zamknięty .- powiedziała Laura .
-Boże zapomniałam , mówili coś jak wychodziliśmy . Że dzisiaj hotel będzie zamknięty wcześnie bo gdzieś prywatnie wyjeżdżają i będą jutro o 6.00 rano .- poinformowała nas Asia .
-Kurde i co teraz . . ? - zapytała sama siebie Basia
-Jak co ? Nic ..Maciek ,Kuba gdzie jest jakiś nocny hotel .? - zapytałam chłopaków .
-Yyy.. z 15 minut drogi stąd . Pokażemy wam . - odpowiedzieli tajemniczo się uśmiechając
Szliśmy więc , dalej było zimno . W końcu była 0.30 nad ranem .
-Jejku.. jak zimno . -powiedziała Asia .
Maciek zwolnił kroku i szliśmy równo , nic nie mówiliśmy .
-Chodź . -powiedział Kuba do Asi i objął ją .
-Ooooooo...-westchnęliśmy wszyscy na raz .
-Braciszku . . ;) - powiedział Maciek .
-Oj , nie czepiaj się ..słodko wyglądają . - "dźgnęłam" go w brzuch .
-Wiem ,wiem ..chciałem tylko mu dokuczyć . - wytłumaczył się Maciek i udawał obrażonego .
-Oj , nie obrażaj się , nie chciała tak mocno Cię "dźgnąć" . - próbowałam go rozśmieszyć więc "dźgnęłam" go raz jeszcze.
To był błąd .. Maciek oddał mi tylko nie "dźgnięciem" , a trafił w mój słaby punkt . . ŁASKOTKI. .
Ja oczywiście nie zostałam dłużna i oddałam ... , a później uciekłam .Nie miałam co się równać z jego szybkością . .musiał ćwiczyć . Złapał mnie i zaczął mnie tak łaskotać ,że ze śmiechu położyłam się na śnieg .
-Maciek ,już ,już poddaje się . Przestań . -prosiłam go , aby się zlitował .
-A skąd mam pewność , że nie uciekniesz . ? - powiedział nadal w gotowości do łaskotania
-Zaufaj mi . . - powiedziałam
Jak tylko udało mi się najszczerzej . . ,ale jak podnosił poślizgnął się i był blisko za blisko . Po chwili oprzytomniałam
-Maciek . - powiedziałam
-Przepraszam - wstał i podał mi rękę ponownie.
Tym razem nie poślizgnął się . Widziałam jak dziewczyny z Kubą się patrzą na nas .
-Ale co się stało . - zapytałam bo dziwnie się czułam jak wszyscy patrzyli się na mnie
-Yyy..nic fajnie się bawiliście - odparła zmęczona Basia.
Wróciliśmy do reszty . I szliśmy co spoglądnęłam na niego wybuchaliśmy śmiechem .;)
-Działasz jak magnez .-powiedział Maciek
-Ja.? To na Ciebie ciągle wpadam . W Polkowicach , na stoku , w dyskotece .. Powiedział byś jak widzieliśmy się w McDonald's ,że będziesz mnie i przyjaciółki odprowadzał do hotelu .? - odpowiedziałam pytaniem
-No fakt. O jesteśmy już . - powiedział wskazując na jednorodzinny dom.
-Ale to nie jest hotel .- powiedziała Asia
-Dla was jest . . ;) - powiedział Kuba
-Chłopaki chyba zwariowaliście . ! Co na to wasi rodzice . ? - zapytała Laura
-Nie..w końcu jesteśmy pełnoletni . . - powiedział z uśmiechem Kuba
-No dobra , ale nie wygląda to normalnie 2 chłopców i .. 4 dziewczyny . . -zaśmiałam się
-Nie martw się rodziców nie ma wrócą jutro o 14.00 , a ja jutro o 9.05 muszę być na treningu . .od razu mogę zawieść was do hotelu .- odparł Maciek
-No cóż . .wolę spać na kanapie niż , pod hotelem . - powiedziała Asia , co rozbawiło wszystkich
Chłopcy wprowadzili nas na podwórko .. Było pięknie , dom jak z bajki . Weszliśmy do środka i oczom ukazał się piękny salon ..., ale poszliśmy na górę , dziewczyny były takie zmęczone , że ledwo doczłapały się na górę .
-Chcecie coś do picia . - zapytał Maciek.
-My nie ..dzięki , marzymy tylko o spaniu - powiedziały dziewczyny
-Ja też Maciek idę się położyć .. pościelę łóżka w pokoju dziewczynom .-powiedział Kuba .
-Jak nie kłopot to ja herbatę . -powiedziałam
-Okey, ja też chyba wypiję . - odparł Maciek po czym znikł w kuchni .
Na górze był duży korytarz . Jasny , na wprost schodów był taras..podobny do tego w klubie. Dziewczyny poszły z Kubą , a ja na taras .. Widok był nieziemski . Góry , łączka i padający śnieg .
-Ładnie co nie ? - odparł Maciek , który podał mi herbatę - proszę , na rozgrzanie - dodał
-Dziękuję , ślicznie .Mogę tu stać godzinami . -powiedziałam po czym dodałam .- ale teraz jest za zimno
Uśmiechnęłam się i wróciliśmy do środka .
-Jak nie jesteś bardzo zmęczona z dziewczynami to możemy obejrzeć film .- powiedział
Ja zmęczona nie byłam , ale dziewczyny szalały na parkiecie .
-Pójdę spytam . Ja mogę coś obejrzeć , ale film , po którym zasnę . - uśmiechnęłam się i poszłam do dziewczyn
Weszłam do pokoju , a one tak słodko spały . Jak dzieci zmęczone po całym dniu zabawy .
-Maciek , dziewczyny śpią . - powiedziałam - to ja też nie będę robić kłopotu .
-Spoko , chodź włączymy coś . - odparł
W pokoju miał masę filmów , z każdej kategorii .
-Kurde . . DVD jest u Kuby ..poczekaj zaraz przyniosę - powiedział Maciek i chciał już iść , ale go powstrzymałam
-Nie , nie zostaw , przecież on poszedł spać . Możemy pogadać lub iść spać .-odparłam
-Okey , możemy pogadać .- odpowiedział .
-To powiedz czy poza ostatnimi dniami gdzieś się widzieliśmy ? - kiedy Maciek usłyszał to pytanie zaśmiał się , przecież wcześniej też go o to pytałam
-Nie wiem , ale wątpię - Powiedział
-A i przepraszam , że wpadłam na Ciebie , dzisiaj na stoku . I że cię przytuliłam nie powinnam , ale ..-tłumaczyłam
-Nie szkodzi , jak by mi to przeszkadzało to bym inaczej zareagował - uspokoił moje sumienie ;)
-Tak miało być i tyle .- dodał , ale przy tym patrzył mi w oczy tak . .inaczej
-Niby się nie znamy , a już was tak polubiłam
-Wiesz , bo czasami jest tak , że nie mamy najmniejszego wpływu na to co się dzieje . . .-powiedział siadając koło mnie - ... i jest to co ma być, nie wierzę w przypadki .
-Mówiłam Ci już , że masz piękne oczy . ? - zapytałam , a później zwątpiłam czy powinnam to powiedzieć .
Maciek z uśmiechem takim jak na stoku kiedy na niego wpadłam patrzył na mnie . . .dziwnie się czułam .
-Dobra oczy masz ładne , ale nie patrz tak na mnie bo . . .-odwróciłam wzrok
Teraz patrzałam na ścianę , kiedy wróciłam wzrokiem i chciałam spojrzeć na Maćka , on tak się przybliżmy , że dzieliły nas tylko centymetry .
-Boże Maciek , oczy ładne , ale czasami straszne - podskoczyłam kiedy zobaczyłam brązowe , wręcz czarne oczy przed sobą.
-Przepraszam , nie chciałem Cię przestraszyć , ale Twoja mina wygrała wszystko . -powiedział nabijając się ze mnie .
-Dobra przestań , "dźgnęłam" go . Tym razem mnie nie połaskotał tylko przytulił . Poczułam to bezpieczeństwo jak na dyskotece .
Nie wiem kiedy zasnęłam w objęciach Maćka , chłopaka poznanego niespełna 4 dni temu , tak to zasypiać bym mogła co noc . ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótki i nudny , mam nadzieję , że nie zasnęliście w trakcie czytania .:))
Czekam na znak waszej obecności .:)) Wtedy jest mega motywacja , ale to chyba już wiecie :)
wtorek, 31 grudnia 2013
Dwa...
Kiedy wstałam Asia wyszła z łazienki . Oczywiście zapomniałam ,że ona musi codziennie rano umyć i wysuszyć głowę . .jakby nie mogła tego zrobić wieczorem , ale czego się nie robi dla przyjaciółek .;)
-O której wstałaś -zapytałam patrząc na zegarek była dopiero 8.00 rano !! To dla mnie środek nocy ;D
-Nie wiem gdzieś koło 6.00 - odpowiedziała
-Dobra ja się ubiorę i pójdziemy na śniadanie, poczekamy na dziewczyny i idziemy w miasto-powiedziałam po czym zaczęłam się ubierać.
Gdy skończyłam wzięłam torebkę , telefon i wyszłyśmy .Schodząc po schodach usłyszałam dźwięk mojego telefonu , był to SMS od ... Maćka .Uśmiech automatycznie pojawił się na mojej twarzy co nie uszło uwadze Asi .
-O pokaż co tam dostałaś - powiedziała ciekawa Asia
-Nic..mama napisała jak pogoda , itp. - skłamałam
Kliknęłam odczytaj "Dzień dobry , mam nadzieję , że nie obudziłem .? ;)" , zastanawiałam się co odpisać , przecież praktycznie nie wiem jaki on jest , ale od początku jak go zobaczyłam wiedziałam , ze gdzieś go widziałam . Tylko gdzie i kiedy ? Więc w końcu odpisałam "Cześć , nie , nie obudziłeś . Wcześniej zrobiła to już Asia . Co u Ciebie ?" . Wysłałam SMS i akurat weszłyśmy na stołówkę . Ja zamówiłam płatki z mlekiem bo nie wyobrażałam sobie innego śniadania , a Asia wzięła naleśniki . Byłam troszkę nie wyspana , w domu to bym jeszcze spała , a nie śniadanie jadła , ale dla niej to codzienność . ;)
Kiedy tak jedliśmy przyszły dziewczyny .
-Cześć laski , już wyspane ? -zapytałam
-No wiesz , ja to bym mogła jeszcze troszkę pospać - ziewając odpowiedziała Laura
-Ja też nie miała bym nic przeciwko , ale miałyśmy iść na łyżwy przed obiadem .- powiedziała Basia
-No tak . . to zjecie śniadanie i pójdziemy . -powiedziała w pełni wyspana Asia .
Dziewczyny także zamówiły płatki . Szybko zjedliśmy i ok. 9.30 wyszliśmy z hotelu na łyżwy . Kiedy byliśmy już koło lodowiska dostałam SMS wiedziałam od kogo jest dlatego kiedy tylko usłyszałam dźwięk SMS od razu sie uśmiechnęłam "Przepraszam , że tak późno . U mnie spoko za 2 godziny mam trening . A mogę spytać jak masz na imię .? Moje imię znasz ,a ja nie ;) "
-Magda !! Znowu mama napisała ?- zapytała Asia
-Nie tym razem nie mama ;) uśmiechnęłam się do niej i zaczęłam odpisywać na SMS ."Magda . ;) Miło mi. ;) " Wysłałam i weszłam na lód . Boże , ale mi się nogi trzęsły , lubiłam lodowiska bo zawsze mogłam się pośmiać z koleżanek , ale ja także nie potrafiłam na nich jeździć .
Pierwsza przywitała się z lodem Asia. . troszkę za wcześnie pojechała na środek , dobrze , że był to poniedziałek i lodowisko było prawie puste bo wszyscy byli w pracy , w końcu święta się skończył , a do Sylwestra są dni robocze . Kolejną , która "przytuliła" się do lodowiska była Basia ;) , Później oczywiście ja, a Laura miała dzisiaj szczęście bo udało jej się przetrwać dzisiaj bez upadku . Po 2 godzinach skończyliśmy zabawę i śmialiśmy się z siebie , opowiadając jak wyglądały nasze upadki z różnych perspektyw . .oczywiście Laura najbardziej się śmiała . Szliśmy i szliśmy , kiedy zorientowaliśmy się , że to chyba nie jest nasza droga powrotna .
-Cholera jasna .! Zabłądziliśmy - zdenerwowała się Asia
-Spokojnie nie ma tego złego .;) - powiedziała Basia rozglądając się po okolicy
-O..!! Patrzcie tam jest skocznia . Idziemy zobaczyć . -powiedziałam i ruszyłam w kierunku obiektu .
-Okey jak już jesteśmy dlaczego nie .?- powiedziała Laura co mnie zdziwiło .
Idąc tak w stronę skoczni Laura powiedziała nam , że interesuje się skokami narciarskimi i chciała iść na konkurs , który odbędzie się pojutrze , ale nie udało jej się kupić biletów .
-Okey , to ja muszę wam coś powiedzieć .- powiedziałam z poważną miną
-Nie mów tylko , że musisz wracać - powiedziały równo .
-Chyba , że bardzo chcecie .? - spytałam , chcą rozluźnić atmosferę .
-Nie , no coś ty - odpowiedziała Laura .
-To był tylko mały żart . Mówiłam wam o niespodziance w Polkowicach . Tą niespodzianką jest . . .albo sąąą...
-No mów do cholery jasnej - niepokoiła się Asia .
-Bilety na Konkurs Skoków .- powiedziałam co zaskoczyło dziewczyny
-Naprawdę .? Idziemy pojutrze na skoki ? -spytała z niedowierzaniem Laura
-Tak idziemy we 4 ..chcę poczuć tą atmosferę .
Kiedy dziewczyny przeżywały , że idziemy na jedno z największych wydarzeń sportowych w Zakopanym byliśmy już koło skoczni .
-Ooo ..zobaczcie mają właśnie trening .-powiedziała podniecona Laura ..
Patrzyliśmy na skoczków przez pół godziny . Obok skoczni był kiosk , kupiliśmy tam mapę . Okazało się , że hotel jest dwie ulice od skoczni co nas bardzo ucieszyło .
-No to pojutrze będziemy miały blisko do hotelu .-powiedziała szczęśliwa Basia
-Dokładnie , ale jutro idziemy na narty .;)-odparłam i weszliśmy do hotelu
Chwilkę popatrzyłysmy na trenujących skoczków i wróciliśmy do hotelu .
Po zjedzonym obiedzie , poszłam z dziewczynami do pokoju . Chciało mi się spać , ale mój telefon mi nie pozwolił .Przyszedł SMS "Już jestem ;) " ..chciało mi się śmiać , ale zauważyłam , że dziewczyny drzemały więc odpisałam w ciszy " "noł" problem . Wiesz , powiedz mi skąd ja Cię znam .? Kojarzę Cię skądś , ale nie mam pojęcia skąd ? " W odpowiedzi dostałam " Hehe . . . nie wiem , w końcu spotkaliśmy się w McDonald's ;) " .i co by tu odpisać . . "Wybacz , ale zdrzemnę się . .;) " wysłałam i drzemałam... z jakieś 2 godziny .
Kiedy się obudziłam , dziewczyny już nie spały . Laura z Basią szukały czegoś w internecie , a Asia rozmawiała przez telefon .
-O..Magdaa nareszcie wstałaś idziemy . - oświadczyła mi Basia
-Ale gdzie. ..? -spytałam
-Jak to gdzie ? Po szaliki i bluzy na Konkurs ...jak kibic to kibic - odpowiedziała
No cóż co jak mogę sama na 2 kibicki .;) Ubrałam się i poszłyśmy . Nie było ciężko znaleźć stoiska z rzeczami kibica . Zakupy skończyłyśmy szybko bo zaczął padać śnieg .Zmarznięte wróciłyśmy do hotelu .
Kupiłyśmy 4 takie same szaliki i takie same bluzy , w razie jak się zgubimy powiemy , że szukamy dziewczyny ubranej tak jak ja .;) Była już 20 więc poszłyśmy wypić herbatkę i zjeść coś , w końcu nie zjedliśmy obiadu .;)
Byłyśmy tak zmarznięte , że poszłyśmy spać ..jeszcze tylko napisałam do Maćka"Dobranoc Maćku .;) "
Odpowiedź była natychmiastowa "Dobranoc , słodkich snów " I zasnęłam ..w oczekiwaniu na jutrzejszy dzień i jazdę na nartach .
-Wstawaj już 9.30 .- usłyszałam krzyk przyjaciółek.
-Jejku, krzyczycie jak by coś się stało . Dajcie się wyspać - powiedziałam i przykryłam się kołdrą .
-Wstawaj , wstawaj śpiochu . Chciałaś iść na narty . - powiedziała Laura ściągając ze mnie kołdrę .
No tak , faktycznie zapomniałam , że mieliśmy iść dzisiaj na stok pojeździć na nartach . Więc wstałam bardzo niechętnie z łóżka i z zamkniętymi oczami poszłam do łazienki . Spojrzałam za okno i przeszedł mnie dreszcz . Śniegu pełno , ludzi jeszcze więcej . No cóż w końcu poniedziałek . Ubrałam się , umyłam i wyszłam z łazienki .
-No nareszcie , to idziemy na śniadanie i na stok .-powiedziała podekscytowana Asia
-No to idziecie .? -zapytałam stojąc w drzwiach .
Dziewczyny wzięły torebki , telefonu i wyszłyśmy. Zjadłyśmy pyszne , hotelowe śniadanie i wyszłyśmy na dwór. Jak na to , że wyglądało na mroźny dzień było dosyć ciepło jak na koniec grudnia . Dojście na stok zajęło nam 25 może 30 minut . Było całkiem dużo ludzi . Poszłyśmy do wypożyczalni ,aby wypożyczyć narty i strój . Na szczęście była bardzo dobra promocja zestaw ciuchów na narty kosztował 50 zł ..więc zamiast wypożyczać kupiłyśmy strój (kurtkę , czapkę , rękawiczki i okulary ) . Buty kupiłyśmy wcześniej w Polsce , więc wypożyczyłyśmy tylko narty i kijki .
-No to idziemy - powiedziałam
-Pewnie , myślę ,że dzisiaj się naśmiejemy za wszystkie czasu - powiedziała uśmiechnięta Basia .
-No dobra wszystko , wszystkim , ale jak ubiera się te narty - zapytała Asia , patrząc na nie z przerażeniem .
Chwilkę zajęło nam rozmyślanie na tą jakże trudną zagadką .
-Patrzcie . .-powiedziała Laura pokazując na wypożyczalnię - tam jest narysowane jak "to" ubrać .
Podeszłyśmy do obrazka , i starałyśmy się zrobić tak jak było na instrukcji . Po 10 minutach nam się udało i ruszyłyśmy w stronę jednej z najmniejszych "górek".
-No dobra to jedziemy - powiedziałam i cała czwórka ruszyła w dół .
Było świetnie , stan zdrowia była zadowalający , żadna z nas nie przewróciła się .
-Jest ! Żyjemy .-powiedziała radośnie Basia , po czym wybuchnęlibyśmy śmiechem . ;)
-Teraz chodźcie tam .-pokazała Asia na wyższy stok , gdzie było sporo ludzi .
-No dobra, ,jak szaleć to szaleć - powiedziałam po czym ruszyłyśmy odpychając się kijkami .
Widok w dół był straszny . Górka była dużo wyższa niż wydawało się to z dołu .
-Dobra na 3 jedziemy ....1...2...3...wowwwww - krzyknęła Basia , po chwili jednak przywitała się ze śniegiem
Laura pojechała nieco dalej i także się przewróciła . Asia jechała obok mnie . Obie śmiałyśmy się z koleżanek , które nie mogły się podnieść . Popatrzyłam przed siebie , przede mną był jeszcze spory kawałek do zjazdu .Odwróciłam , aby zobaczyć co z Asią , ona jednak także się wywróciła
-Jest !!!! Wygrałam ! Kto jest najlepsszy ? - Krzyknęłam z radością do dziewczyn
Kiedy skończyłam swój okrzyk radości , spojrzałam przed siebie . Boże tam ktoś stoi . Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy była "Jak ja mam się zatrzymać ? " Nie mogłam więc nic wymyślić jedyne co mi pozostało
-UWAGAAAA .!! - krzyknęłam do mojej przeszkody .
Jednak nie zdążył zareagować kiedy zatrzymałam się na nim .
-Boże , nie chciałam , bardzo przepraszam to mój pierwszy raz . . - Mówiłam ściągając okulary . Jednak stać w objęciach nieznajomego było świetnym przeżyciem , nie chciałam , żeby mnie puszczał .;)
-Naprawdę przeee...-urwałam w połowie zdania , moja przeszkoda spojrzała na mnie i uśmiechnęła się . .
Boże ja znam ten uśmiech widziałam go w Polkowicach . Byłam taka szczęśliwa bo mój wybawiciel , był tym przystojnym Maćkiem , którego poznałam .
-praszam . . skończyłam słowo .Po chwili jednak dodałam .- Bożeszzzz jakie śliczne oczy .
-Magdaa , tak ? - zapytał z uśmiechem , moje stwierdzenie chyba troszkę go rozbawiło .
-Yyyy .. tak to ja .. Maciek ? - odpowiedziałam pytając jednocześnie .
-Co ty tutaj robisz ? -zapytaliśmy jednocześnie po czym zaczęliśmy się śmiać.
Widziałam , że był zaskoczony . Stałam tak patrząc na niego i te cudowne, brązowe oczęta . Później zorientowałam się , że Maciek czeka na odpowiedź..
- Ja przyjechałam z przyjaciółkami na Sylwestra i . . .tak odpocząć .-powiedziałam po czym.
-Magdaaaaaaaaaaaaaaaa .! Czekaj ! Już idziemy . -usłyszałam w tle głos dziewczyn .
-A ty co tutaj robisz ? -zapytałam
-Ja ? Mieszkam tutaj , nie daleko .- odpowiedział na moje pytanie .
-Jestem pewna , że Cię gdzieś wcześniej widziałam .
-Hehe..nie wykluczone , że mnie kojarzysz , ale .- nie skończył gdyż zawołał go jakiś mężczyzna
-Maciek czekamy , umów się na randkę , ale po treningu i chodź. - powiedział jakiś mężczyzna .
Po czym zaczęliśmy się śmiać . Miał taki cudowny uśmiech .
-Dobra ja lecę , zdzwonimy się. - powiedział
-Okey , ale pamiętam , że zadzwonisz , a nie napiszesz .- powiedziałam .
Maciek uśmiechnął się , i pomacham twierdząco głową .;) Stałam tak patrząc jak najprzystojniejszy chłopak jakiego widziałam idzie w stronę swojej paczki . Po chwili podeszły dziewczyny, które zasypały mnie mnóstwem pytań.
--Kto to był ? -zapytała Laura
-Skąd go znasz ? -kontynuowała Basia
-Masz jego numer .? Słodki był .- dodała z uśmiechem Asia , po czym dodała - taki zjazd to też bym chciała mieć .:)
-Więc, to był Maciek . Poznałam go i jego znajomych w Polkowicach kiedy wróciłam się po torebkę , właśnie oni mi ją oddali .I wiem , że jest śliczny . To właśnie jego numer miałam w torebce .;)
-Szczęściara - dodały chórkiem dziewczyny .Mimo , że odpowiadałam im na pytania patrzyłam na oddalającego się przystojniaka , za chwilę usłyszałam Basię .
-Jak się nie odwróci to nie jest Ciebie wart . - pouczyła mnie przyjaciółka
Posłuchałam jej rady i patrzyliśmy się na niego wszystkie cztery . Musiało to przezabawnie wyglądać .
-Czeeeeeeść Magdaa .! - usłyszałam głos machających chłopaków , którzy byli z Maćkiem w Polkowicach .
-Czeeeeeeść chłopaki .!- odkrzyknęłam i odmachałam im.
Teraz patrzyliśmy się na Maćka już wszyscy .
Dostałam SMS "Zadzwonię , ale się uśmiechnij "
Po chwili odwrócił się z uśmiechem i pomachał do nas .
Ja odpisałam Trzymam za słowo . Do usłyszenia "
-Oooo...odwrócił się , a nie mówiłem , zależy mu na niej . - powiedziała Laura
-Zakochał się .! - Powidziałaą Basia
Zabrałyśmy się do hotelu, na obiad . Byłyśmy jednak o 15 minut za wcześnie więc poszłyśmy na górę się przebrać . Po 15 minutach zeszłyśmy na obiad .
Oczami Maćka
-O której wstałaś -zapytałam patrząc na zegarek była dopiero 8.00 rano !! To dla mnie środek nocy ;D
-Nie wiem gdzieś koło 6.00 - odpowiedziała
-Dobra ja się ubiorę i pójdziemy na śniadanie, poczekamy na dziewczyny i idziemy w miasto-powiedziałam po czym zaczęłam się ubierać.
Gdy skończyłam wzięłam torebkę , telefon i wyszłyśmy .Schodząc po schodach usłyszałam dźwięk mojego telefonu , był to SMS od ... Maćka .Uśmiech automatycznie pojawił się na mojej twarzy co nie uszło uwadze Asi .
-O pokaż co tam dostałaś - powiedziała ciekawa Asia
-Nic..mama napisała jak pogoda , itp. - skłamałam
Kliknęłam odczytaj "Dzień dobry , mam nadzieję , że nie obudziłem .? ;)" , zastanawiałam się co odpisać , przecież praktycznie nie wiem jaki on jest , ale od początku jak go zobaczyłam wiedziałam , ze gdzieś go widziałam . Tylko gdzie i kiedy ? Więc w końcu odpisałam "Cześć , nie , nie obudziłeś . Wcześniej zrobiła to już Asia . Co u Ciebie ?" . Wysłałam SMS i akurat weszłyśmy na stołówkę . Ja zamówiłam płatki z mlekiem bo nie wyobrażałam sobie innego śniadania , a Asia wzięła naleśniki . Byłam troszkę nie wyspana , w domu to bym jeszcze spała , a nie śniadanie jadła , ale dla niej to codzienność . ;)
Kiedy tak jedliśmy przyszły dziewczyny .
-Cześć laski , już wyspane ? -zapytałam
-No wiesz , ja to bym mogła jeszcze troszkę pospać - ziewając odpowiedziała Laura
-Ja też nie miała bym nic przeciwko , ale miałyśmy iść na łyżwy przed obiadem .- powiedziała Basia
-No tak . . to zjecie śniadanie i pójdziemy . -powiedziała w pełni wyspana Asia .
Dziewczyny także zamówiły płatki . Szybko zjedliśmy i ok. 9.30 wyszliśmy z hotelu na łyżwy . Kiedy byliśmy już koło lodowiska dostałam SMS wiedziałam od kogo jest dlatego kiedy tylko usłyszałam dźwięk SMS od razu sie uśmiechnęłam "Przepraszam , że tak późno . U mnie spoko za 2 godziny mam trening . A mogę spytać jak masz na imię .? Moje imię znasz ,a ja nie ;) "
-Magda !! Znowu mama napisała ?- zapytała Asia
-Nie tym razem nie mama ;) uśmiechnęłam się do niej i zaczęłam odpisywać na SMS ."Magda . ;) Miło mi. ;) " Wysłałam i weszłam na lód . Boże , ale mi się nogi trzęsły , lubiłam lodowiska bo zawsze mogłam się pośmiać z koleżanek , ale ja także nie potrafiłam na nich jeździć .
Pierwsza przywitała się z lodem Asia. . troszkę za wcześnie pojechała na środek , dobrze , że był to poniedziałek i lodowisko było prawie puste bo wszyscy byli w pracy , w końcu święta się skończył , a do Sylwestra są dni robocze . Kolejną , która "przytuliła" się do lodowiska była Basia ;) , Później oczywiście ja, a Laura miała dzisiaj szczęście bo udało jej się przetrwać dzisiaj bez upadku . Po 2 godzinach skończyliśmy zabawę i śmialiśmy się z siebie , opowiadając jak wyglądały nasze upadki z różnych perspektyw . .oczywiście Laura najbardziej się śmiała . Szliśmy i szliśmy , kiedy zorientowaliśmy się , że to chyba nie jest nasza droga powrotna .
-Cholera jasna .! Zabłądziliśmy - zdenerwowała się Asia
-Spokojnie nie ma tego złego .;) - powiedziała Basia rozglądając się po okolicy
-O..!! Patrzcie tam jest skocznia . Idziemy zobaczyć . -powiedziałam i ruszyłam w kierunku obiektu .
-Okey jak już jesteśmy dlaczego nie .?- powiedziała Laura co mnie zdziwiło .
Idąc tak w stronę skoczni Laura powiedziała nam , że interesuje się skokami narciarskimi i chciała iść na konkurs , który odbędzie się pojutrze , ale nie udało jej się kupić biletów .
-Okey , to ja muszę wam coś powiedzieć .- powiedziałam z poważną miną
-Nie mów tylko , że musisz wracać - powiedziały równo .
-Chyba , że bardzo chcecie .? - spytałam , chcą rozluźnić atmosferę .
-Nie , no coś ty - odpowiedziała Laura .
-To był tylko mały żart . Mówiłam wam o niespodziance w Polkowicach . Tą niespodzianką jest . . .albo sąąą...
-No mów do cholery jasnej - niepokoiła się Asia .
-Bilety na Konkurs Skoków .- powiedziałam co zaskoczyło dziewczyny
-Naprawdę .? Idziemy pojutrze na skoki ? -spytała z niedowierzaniem Laura
-Tak idziemy we 4 ..chcę poczuć tą atmosferę .
Kiedy dziewczyny przeżywały , że idziemy na jedno z największych wydarzeń sportowych w Zakopanym byliśmy już koło skoczni .
-Ooo ..zobaczcie mają właśnie trening .-powiedziała podniecona Laura ..
Patrzyliśmy na skoczków przez pół godziny . Obok skoczni był kiosk , kupiliśmy tam mapę . Okazało się , że hotel jest dwie ulice od skoczni co nas bardzo ucieszyło .
-No to pojutrze będziemy miały blisko do hotelu .-powiedziała szczęśliwa Basia
-Dokładnie , ale jutro idziemy na narty .;)-odparłam i weszliśmy do hotelu
Chwilkę popatrzyłysmy na trenujących skoczków i wróciliśmy do hotelu .
Po zjedzonym obiedzie , poszłam z dziewczynami do pokoju . Chciało mi się spać , ale mój telefon mi nie pozwolił .Przyszedł SMS "Już jestem ;) " ..chciało mi się śmiać , ale zauważyłam , że dziewczyny drzemały więc odpisałam w ciszy " "noł" problem . Wiesz , powiedz mi skąd ja Cię znam .? Kojarzę Cię skądś , ale nie mam pojęcia skąd ? " W odpowiedzi dostałam " Hehe . . . nie wiem , w końcu spotkaliśmy się w McDonald's ;) " .i co by tu odpisać . . "Wybacz , ale zdrzemnę się . .;) " wysłałam i drzemałam... z jakieś 2 godziny .
Kiedy się obudziłam , dziewczyny już nie spały . Laura z Basią szukały czegoś w internecie , a Asia rozmawiała przez telefon .
-O..Magdaa nareszcie wstałaś idziemy . - oświadczyła mi Basia
-Ale gdzie. ..? -spytałam
-Jak to gdzie ? Po szaliki i bluzy na Konkurs ...jak kibic to kibic - odpowiedziała
No cóż co jak mogę sama na 2 kibicki .;) Ubrałam się i poszłyśmy . Nie było ciężko znaleźć stoiska z rzeczami kibica . Zakupy skończyłyśmy szybko bo zaczął padać śnieg .Zmarznięte wróciłyśmy do hotelu .
Kupiłyśmy 4 takie same szaliki i takie same bluzy , w razie jak się zgubimy powiemy , że szukamy dziewczyny ubranej tak jak ja .;) Była już 20 więc poszłyśmy wypić herbatkę i zjeść coś , w końcu nie zjedliśmy obiadu .;)
Byłyśmy tak zmarznięte , że poszłyśmy spać ..jeszcze tylko napisałam do Maćka"Dobranoc Maćku .;) "
Odpowiedź była natychmiastowa "Dobranoc , słodkich snów " I zasnęłam ..w oczekiwaniu na jutrzejszy dzień i jazdę na nartach .
-Wstawaj już 9.30 .- usłyszałam krzyk przyjaciółek.
-Jejku, krzyczycie jak by coś się stało . Dajcie się wyspać - powiedziałam i przykryłam się kołdrą .
-Wstawaj , wstawaj śpiochu . Chciałaś iść na narty . - powiedziała Laura ściągając ze mnie kołdrę .
No tak , faktycznie zapomniałam , że mieliśmy iść dzisiaj na stok pojeździć na nartach . Więc wstałam bardzo niechętnie z łóżka i z zamkniętymi oczami poszłam do łazienki . Spojrzałam za okno i przeszedł mnie dreszcz . Śniegu pełno , ludzi jeszcze więcej . No cóż w końcu poniedziałek . Ubrałam się , umyłam i wyszłam z łazienki .
-No nareszcie , to idziemy na śniadanie i na stok .-powiedziała podekscytowana Asia
-No to idziecie .? -zapytałam stojąc w drzwiach .
Dziewczyny wzięły torebki , telefonu i wyszłyśmy. Zjadłyśmy pyszne , hotelowe śniadanie i wyszłyśmy na dwór. Jak na to , że wyglądało na mroźny dzień było dosyć ciepło jak na koniec grudnia . Dojście na stok zajęło nam 25 może 30 minut . Było całkiem dużo ludzi . Poszłyśmy do wypożyczalni ,aby wypożyczyć narty i strój . Na szczęście była bardzo dobra promocja zestaw ciuchów na narty kosztował 50 zł ..więc zamiast wypożyczać kupiłyśmy strój (kurtkę , czapkę , rękawiczki i okulary ) . Buty kupiłyśmy wcześniej w Polsce , więc wypożyczyłyśmy tylko narty i kijki .
-No to idziemy - powiedziałam
-Pewnie , myślę ,że dzisiaj się naśmiejemy za wszystkie czasu - powiedziała uśmiechnięta Basia .
-No dobra wszystko , wszystkim , ale jak ubiera się te narty - zapytała Asia , patrząc na nie z przerażeniem .
Chwilkę zajęło nam rozmyślanie na tą jakże trudną zagadką .
-Patrzcie . .-powiedziała Laura pokazując na wypożyczalnię - tam jest narysowane jak "to" ubrać .
Podeszłyśmy do obrazka , i starałyśmy się zrobić tak jak było na instrukcji . Po 10 minutach nam się udało i ruszyłyśmy w stronę jednej z najmniejszych "górek".
-No dobra to jedziemy - powiedziałam i cała czwórka ruszyła w dół .
Było świetnie , stan zdrowia była zadowalający , żadna z nas nie przewróciła się .
-Jest ! Żyjemy .-powiedziała radośnie Basia , po czym wybuchnęlibyśmy śmiechem . ;)
-Teraz chodźcie tam .-pokazała Asia na wyższy stok , gdzie było sporo ludzi .
-No dobra, ,jak szaleć to szaleć - powiedziałam po czym ruszyłyśmy odpychając się kijkami .
Widok w dół był straszny . Górka była dużo wyższa niż wydawało się to z dołu .
-Dobra na 3 jedziemy ....1...2...3...wowwwww - krzyknęła Basia , po chwili jednak przywitała się ze śniegiem
Laura pojechała nieco dalej i także się przewróciła . Asia jechała obok mnie . Obie śmiałyśmy się z koleżanek , które nie mogły się podnieść . Popatrzyłam przed siebie , przede mną był jeszcze spory kawałek do zjazdu .Odwróciłam , aby zobaczyć co z Asią , ona jednak także się wywróciła
-Jest !!!! Wygrałam ! Kto jest najlepsszy ? - Krzyknęłam z radością do dziewczyn
Kiedy skończyłam swój okrzyk radości , spojrzałam przed siebie . Boże tam ktoś stoi . Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy była "Jak ja mam się zatrzymać ? " Nie mogłam więc nic wymyślić jedyne co mi pozostało
-UWAGAAAA .!! - krzyknęłam do mojej przeszkody .
Jednak nie zdążył zareagować kiedy zatrzymałam się na nim .
-Boże , nie chciałam , bardzo przepraszam to mój pierwszy raz . . - Mówiłam ściągając okulary . Jednak stać w objęciach nieznajomego było świetnym przeżyciem , nie chciałam , żeby mnie puszczał .;)
-Naprawdę przeee...-urwałam w połowie zdania , moja przeszkoda spojrzała na mnie i uśmiechnęła się . .
Boże ja znam ten uśmiech widziałam go w Polkowicach . Byłam taka szczęśliwa bo mój wybawiciel , był tym przystojnym Maćkiem , którego poznałam .
-praszam . . skończyłam słowo .Po chwili jednak dodałam .- Bożeszzzz jakie śliczne oczy .
-Magdaa , tak ? - zapytał z uśmiechem , moje stwierdzenie chyba troszkę go rozbawiło .
-Yyyy .. tak to ja .. Maciek ? - odpowiedziałam pytając jednocześnie .
-Co ty tutaj robisz ? -zapytaliśmy jednocześnie po czym zaczęliśmy się śmiać.
Widziałam , że był zaskoczony . Stałam tak patrząc na niego i te cudowne, brązowe oczęta . Później zorientowałam się , że Maciek czeka na odpowiedź..
- Ja przyjechałam z przyjaciółkami na Sylwestra i . . .tak odpocząć .-powiedziałam po czym.
-Magdaaaaaaaaaaaaaaaa .! Czekaj ! Już idziemy . -usłyszałam w tle głos dziewczyn .
-A ty co tutaj robisz ? -zapytałam
-Ja ? Mieszkam tutaj , nie daleko .- odpowiedział na moje pytanie .
-Jestem pewna , że Cię gdzieś wcześniej widziałam .
-Hehe..nie wykluczone , że mnie kojarzysz , ale .- nie skończył gdyż zawołał go jakiś mężczyzna
-Maciek czekamy , umów się na randkę , ale po treningu i chodź. - powiedział jakiś mężczyzna .
Po czym zaczęliśmy się śmiać . Miał taki cudowny uśmiech .
-Dobra ja lecę , zdzwonimy się. - powiedział
-Okey , ale pamiętam , że zadzwonisz , a nie napiszesz .- powiedziałam .
Maciek uśmiechnął się , i pomacham twierdząco głową .;) Stałam tak patrząc jak najprzystojniejszy chłopak jakiego widziałam idzie w stronę swojej paczki . Po chwili podeszły dziewczyny, które zasypały mnie mnóstwem pytań.
--Kto to był ? -zapytała Laura
-Skąd go znasz ? -kontynuowała Basia
-Masz jego numer .? Słodki był .- dodała z uśmiechem Asia , po czym dodała - taki zjazd to też bym chciała mieć .:)
-Więc, to był Maciek . Poznałam go i jego znajomych w Polkowicach kiedy wróciłam się po torebkę , właśnie oni mi ją oddali .I wiem , że jest śliczny . To właśnie jego numer miałam w torebce .;)
-Szczęściara - dodały chórkiem dziewczyny .Mimo , że odpowiadałam im na pytania patrzyłam na oddalającego się przystojniaka , za chwilę usłyszałam Basię .
-Jak się nie odwróci to nie jest Ciebie wart . - pouczyła mnie przyjaciółka
Posłuchałam jej rady i patrzyliśmy się na niego wszystkie cztery . Musiało to przezabawnie wyglądać .
-Czeeeeeeść Magdaa .! - usłyszałam głos machających chłopaków , którzy byli z Maćkiem w Polkowicach .
-Czeeeeeeść chłopaki .!- odkrzyknęłam i odmachałam im.
Teraz patrzyliśmy się na Maćka już wszyscy .
Dostałam SMS "Zadzwonię , ale się uśmiechnij "
Po chwili odwrócił się z uśmiechem i pomachał do nas .
Ja odpisałam Trzymam za słowo . Do usłyszenia "
-Oooo...odwrócił się , a nie mówiłem , zależy mu na niej . - powiedziała Laura
-Zakochał się .! - Powidziałaą Basia
Zabrałyśmy się do hotelu, na obiad . Byłyśmy jednak o 15 minut za wcześnie więc poszłyśmy na górę się przebrać . Po 15 minutach zeszłyśmy na obiad .
***
Oczami Maćka
Jak każdy nastolatek w szkole podstawowej czy gimnazjum miałem dziewczynę , ale to nie była miłość . Spotykaliśmy się tylko na lekcjach , nic poza tym , bardziej można było nazwać to przyjaźnią . Teraz nie mam dziewczyny , nie poznałem nikogo kto mnie tak bardzo by pociągał , dlatego nie pamiętam kiedy ostatni raz tak bardzo chciałem kogoś nieznajomego zobaczyć . Mimo , że widziałem tą dziewczynę tylko raz i to przez chwilę , miałem nadzieję , że ją spotkam . Była cudowna , była po prostu sobą . Nie udawała kogoś kim nie była , może właśnie to mnie tak bardzo w niej kręciło . Ubrana na luzie (adidasy , jeansy i koszulka z nadrukiem , który utkwił mi w głowie "100% SINGLE" jak później się zorientowałem każda z nich miała taką samą .) , bez tony makijażu na twarzy . I jak zdążyłem się zorientować nie poznała mnie , znaczy kojarzyła skądś , ale nie była pewna skąd . A ta karteczka z numerem , nie byłem do tego przekonany , ale od czego ma się kumpli . Jak już napisała , byłem szczęśliwy . SMS od nieznajomej mała rzecz , a cieszy . Stwierdziłem , że nie powiem jej skąd może mnie znać , niech wie ,że ja jestem jak inni , nie tylko skoczkiem Maćkiem Kotem .
Mieliśmy trening , wtedy Kamil pokazał mi ją była tam
-Popatrz Maciek to nie ta dziewczyna z Polkowic ?- zapytał
Nie odpowiedziałem , uśmiechnąłem się .Byłem pewny , że mnie nie pozna ,dopóki nie zdejmę kasu i gogli . Kamil skakał pierwszy , ja 4 od końca . Po skok podszedł do mnie :
-Tak , to ta dziewczyna .- powiedział
-Magda , tak ma na imię - odparłem
-Idź do niej , nie męcz tej dziewczyny . Powiedź jej kim jesteś .- mówił Kamil
-Nie, jak ma mnie polubić to mnie , a nie patrząc z perspektywy , że pozna kogoś sławniejszego .- Odpowiedziałem
-No, masz rację . Zrobisz jak chcesz . - powiedział i poszedł się przebrać
Siedząc na belce , myślałem co by zrobiła jak bym powiedział , że to jestem skoczkiem i zna mnie z telewizji .
Skoczyłem . Patrzyła się na mnie razem z koleżankami . Uśmiechnąłem się , ale nie podszedłem , nie ujawniłem się . One natomiast odwzajemniły uśmiech .
Myślałem czy jeszcze kiedyś ją spotkam , ale wszystko zostawiłem w rękach przeznaczenia , ale miałem nadzieję , że ją zobaczę .
Na drugi dzień
Mieliśmy spacer po stokach , tak żeby się dotlenić górskim powietrzem przed treningiem . Szedłem za grupą . Nagle podszedł Kamil
-Maciek , co jest ? - zapytał zmartwiony
-Nic , tak rozmyślam o zawodach - odparłem
-O zawodach .? - zapytał retorycznie
-Tak . . o co ci chodzi .? - teraz to ja zapytałem
-Jak o co . Maciek widać , że ta dziewczyna Ci się spodobała . Masz jej numer napisz do niej . Wiesz , że jest w Zakopanym , poproś o spotkanie .- poradził kolega
Posłuchałem i zacząłem pisać SMS kiedy usłyszałem wołanie , tzn. ostrzeżenie "UWAGA" ..i wpadła na mnie jakaś dziewczyna . Przepraszała , cały czas . Później ją poznałem to była Magda . Udałem zaskoczonego , ze ją widzę ,choć wiedziałem , że tutaj jest . Porozmawialiśmy chwilę ,jednak trener wołał cały zespół na trening więc musiałem iść , ale obiecałem jej , że zadzwonię .
Kiedy się pożegnaliśmy , szedłem w stronę chłopaków kiedy Kamil przysłał mi SMS ."Jak ją lubisz wiesz co zrobić ?" wiedziałem o co mu chodzi . Postanowiłem napisać do niej SMS "Zadzwonię , ale się uśmiechnij " , kiedy pisałem chłopcy krzyknęli jej "CZEŚĆ" na przywitanie , a ja odwróciłem się , o to właśnie chodziło Kamilowi . Kiedy się odwróciłem widziałem jej uśmiech taki słodki , szczęśliwy . Dostałem SMS "Trzymam za słowo . Do usłyszenia " . Dołączyłem do chłopaków i pojechaliśmy na trening .
_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~
Iiii ... co będzie dalej ?
Czytacie ?
Liczę na was !! :)
I życzę Szczęściwego Nowego Roku .!
Mieliśmy trening , wtedy Kamil pokazał mi ją była tam
-Popatrz Maciek to nie ta dziewczyna z Polkowic ?- zapytał
Nie odpowiedziałem , uśmiechnąłem się .Byłem pewny , że mnie nie pozna ,dopóki nie zdejmę kasu i gogli . Kamil skakał pierwszy , ja 4 od końca . Po skok podszedł do mnie :
-Tak , to ta dziewczyna .- powiedział
-Magda , tak ma na imię - odparłem
-Idź do niej , nie męcz tej dziewczyny . Powiedź jej kim jesteś .- mówił Kamil
-Nie, jak ma mnie polubić to mnie , a nie patrząc z perspektywy , że pozna kogoś sławniejszego .- Odpowiedziałem
-No, masz rację . Zrobisz jak chcesz . - powiedział i poszedł się przebrać
Siedząc na belce , myślałem co by zrobiła jak bym powiedział , że to jestem skoczkiem i zna mnie z telewizji .
Skoczyłem . Patrzyła się na mnie razem z koleżankami . Uśmiechnąłem się , ale nie podszedłem , nie ujawniłem się . One natomiast odwzajemniły uśmiech .
Myślałem czy jeszcze kiedyś ją spotkam , ale wszystko zostawiłem w rękach przeznaczenia , ale miałem nadzieję , że ją zobaczę .
Mieliśmy spacer po stokach , tak żeby się dotlenić górskim powietrzem przed treningiem . Szedłem za grupą . Nagle podszedł Kamil
-Maciek , co jest ? - zapytał zmartwiony
-Nic , tak rozmyślam o zawodach - odparłem
-O zawodach .? - zapytał retorycznie
-Tak . . o co ci chodzi .? - teraz to ja zapytałem
-Jak o co . Maciek widać , że ta dziewczyna Ci się spodobała . Masz jej numer napisz do niej . Wiesz , że jest w Zakopanym , poproś o spotkanie .- poradził kolega
Posłuchałem i zacząłem pisać SMS kiedy usłyszałem wołanie , tzn. ostrzeżenie "UWAGA" ..i wpadła na mnie jakaś dziewczyna . Przepraszała , cały czas . Później ją poznałem to była Magda . Udałem zaskoczonego , ze ją widzę ,choć wiedziałem , że tutaj jest . Porozmawialiśmy chwilę ,jednak trener wołał cały zespół na trening więc musiałem iść , ale obiecałem jej , że zadzwonię .
Kiedy się pożegnaliśmy , szedłem w stronę chłopaków kiedy Kamil przysłał mi SMS ."Jak ją lubisz wiesz co zrobić ?" wiedziałem o co mu chodzi . Postanowiłem napisać do niej SMS "Zadzwonię , ale się uśmiechnij " , kiedy pisałem chłopcy krzyknęli jej "CZEŚĆ" na przywitanie , a ja odwróciłem się , o to właśnie chodziło Kamilowi . Kiedy się odwróciłem widziałem jej uśmiech taki słodki , szczęśliwy . Dostałem SMS "Trzymam za słowo . Do usłyszenia " . Dołączyłem do chłopaków i pojechaliśmy na trening .
_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~
Iiii ... co będzie dalej ?
Czytacie ?
Liczę na was !! :)
I życzę Szczęściwego Nowego Roku .!
Subskrybuj:
Posty (Atom)